Według rosyjskich mediów na cmentarz przyjechali uzbrojeni ludzie i zażądali od robotników, aby oddali mafii większą część swoich zarobków. Pracujący w nekropolii zaczęli się jednak bronić przy pomocy kijów i rur.

 

Moskiewska policja poinformowała, że w trakcie zajścia korzystano m.in. z karabinków AK-47.

 

Do sieci bardzo szybko trafiły nagrania, na których słychać m.in. wystrzały w okolicy cmentarza.

 

 

Dwie osoby spośród zabitych na cmentarzu zginęły pod kołami samochodu, którym trzech uzbrojonych mężczyzn uciekało z miejsca zdarzenia. Policja próbuje ustalić ich tożsamość. 

 

Przez całe popołudnie policja przeczesywała dzielnice Troicką i Nowomoskiewską, gdzie prawdopodobnie ukryli się niektórzy uczestnicy zajść. Kontrolowany był również ruch samochodowy - poszukiwano dwóch aut, którymi zbiegło kilku uczestników strzelaniny.

 

W bijatyce brali udział m.in. obywatele Tadżykistanu, Dagestanu i Czeczenii. Ponadto zatrzymano w trakcie ucieczki autem dwie osoby z północnego Kaukazu. W sumie w ręce policji trafiło ponad 90 osób.

 

Założony w 1972 roku Cmentarz Chowański to największy, blisko 200-hektarowy, cmentarz w Moskwie.

 

ria.ru, polsatnews.pl, PAP