- Zgłoszenie  otrzymaliśmy ok. godz. 14:20. Na miejsce zdarzenia wysłano trzydzieści zastępów strażackich z Katowic i miast ościennych. Od tego czasu na miejsce wciąż ściągane są kolejne jednostki - powiedział Płóciniczak.

 

Jak poinformował, w hali magazynowej były różnego typu tekstylia, tworzywa sztuczne oraz sprzęt elektroniczny.

 

- Najemca hali powiadomił nas, że w momencie wybuchu pożaru w magazynie przebywało pięciu pracowników. Wszystkim udało się odpowiednio szybko opuścić budynek - zapewnił rzecznik.

 

Dodał, że straż przez dwie godziny prowadziła akcję z zewnątrz, aby ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie obiekty. Czarny gęsty dym osiągał co najmniej kilkadziesiąt metrów. - Teraz staramy się  powoli dogaszać płonący budynek, jednak akcję utrudnia nam silny wiatr - wyjaśnił. Zaapelował, by mieszkańcy nie opuszczali domów, dopóki pożar nie zostanie opanowany.

 

Poinformował, też, że częściowemu zniszczeniu uległa konstrukcja budynku.

 

PAP/Marek Zimny

 

PAP/Marek Zimny

 

O tym, jak wielka jest skala pożaru, jako pierwsi na  Twitterze poinformowali internauci.

 

 

 

polsatnews.pl, fot. PAP/Marek Zimny, wideo: Polsat News