Do tej pory, zgodnie z kodeksem pracy, umowę o pracę należy potwierdzić pracownikowi do końca pierwszego dnia zatrudnienia. W praktyce zdarza się często, że podczas kontroli inspekcji pracy osoby, które takiej umowy nie mają, wskazywane są jako pracujące pierwszy dzień.

 

W ocenie Państwowej Inspekcji Pracy tzw. "syndrom pierwszej dniówki" to najczęściej nieprawdziwa informacja, służąca pracodawcom do nielegalnego zatrudniania. Według danych Inspekcji w ubiegłym roku w trakcie 23 tys. kontroli 10 tys. pracowników twierdziło, że nie mają podpisanej umowy z pracodawcą, bo właśnie przed chwilą rozpoczęli pracę.

 

Po zmianie, pracodawca i każdy pracujący będzie musiał mieć umowę na piśmie albo na piśmie potwierdzone jej warunki, co będzie jednoznaczne dla służb kontrolujących zatrudnienie. Nowe przepisy ułatwią inspektorom pracy stwierdzanie przypadków nielegalnego zatrudniania. Za naruszenie przepisów pracodawcy wymierzana byłaby grzywna w wysokości od 1 tys. zł do 30 tys. zł.


- Choć zaproponowane rozwiązanie z pewnością nie wyeliminuje całkowicie zjawiska „pracy na czarno”, to niewątpliwie stanowi ono krok w dobrym kierunku. Ograniczenie tego problemu wymaga bowiem nie tyle zmian legislacyjnych w zakresie wymogów formalnych dotyczących zatrudnienia, ile przede wszystkim zmniejszenia obciążeń prawno-finansowych po stronie pracodawców - ocenia Wioletta Żukowska, ekspert Pracodawców RP. 


Teraz uchwaloną nowelizacją zajmie się Senat.


Zmiany dotyczące zatrudniania kobiet


Sejm uchwalił też zmiany w kodeksie pracy, które doprecyzowują zasady ochrony praw pracowniczych kobiet, które są w ciąży lub karmią dziecko piersią.


Obecnie zgodnie z kodeksem nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia, a rząd określa wykaz takich prac. Zmiana wynika z zastrzeżeń Komisji Europejskiej, której zdaniem obecny zapis jest dyskryminujący, ponieważ wynika z niego, że odnosi się do wszystkich kobiet, a nie tylko do tych w ciąży i karmiących piersią.

 

Uchwalona przez Sejm zmiana zawęża stosowanie przepisów jedynie do kobiet w ciąży i karmiących dziecko piersią. Według nowelizacji nie mogą one wykonywać prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia, mogących mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, przebieg ciąży lub karmienie dziecka piersią.

 

Rząd ma prawo do wydania rozporządzenia określającego wykaz prac, które taki niekorzystny wpływ mogą wywierać, m.in. związanych z nadmiernym wysiłkiem fizycznym czy sposobem i warunkami wykonywania tych prac na zdrowie kobiet.

 

Ta ustawa też trafi jeszcze do senatu. Zmiana ma wejść w życie 14 dni od ogłoszenia przepisów.

 

PAP