Ks. Adam Parszywka mówił, że pomysł, by papież skorzystał w Krakowie z tramwaju, pojawił się w trakcie jednego z pierwszych rekonesansów przedstawicieli Watykanu, którzy sprawdzali m.in. trasy przejazdów Ojca Świętego.


- Przygotowywany jest taki schemat, aby papież spod krakowskiej kurii podjechał tramwajem na Błonia, na spotkanie z młodzieżą, a więc skorzystał z publicznych i ekologicznych środków transportu - mówił ks. Parszywka. Przejazd miałby się odbyć w czwartek 28 lipca, kiedy planowane jest powitanie Franciszka przez młodzież z całego świata.


Papieżowi mają towarzyszyć w tramwaju dzieci z opiekunami. - Chcemy, by Światowe Dni Młodzieży jednoczyły i dały możliwość zaangażowania różnych środowisk społecznych. Zależy nam na tym, żeby te różne środowiska mogły włączyć się w przygotowania, uczestnictwo i spotkania z Ojcem Świętym - mówił ks. Parszywka. - Nie wiemy, kto ostatecznie znajdzie się w tym tramwaju. Na pewno lista chętnych jest bardzo długa. Sam chciałbym tam być - dodał.


Ostateczny program papieskiej wizyty w Krakowie ma być znany w czerwcu. - Tramwaj należy do bezpiecznych środków lokomocji, ale musimy pamiętać, że może to zostać zmienione, bo ostateczny głos należy do służb, które zapewniają Ojcu Świętemu bezpieczeństwo - dodał dyrektor biura prasowego ŚDM.


Nie wiadomo jeszcze, jakim tramwajem pojedzie papież Franciszek - być może będzie to jeden z zakupionych w zeszłym roku przez krakowskie MPK składów, najdłuższy w Polsce, nowoczesny "Krakowiak".

 

PAP