51-letni mężczyzna został namierzony w powiecie polickim. Policjanci otrzymali wcześniej informację, że handluje bronią. Na jednym z przygranicznych targowisk handlarz miał stoisko z militariami, gdzie „spod lady” sprzedawał oprócz m.in. odzieży także broń.


- Policjanci na stoisku zabezpieczyli 33 jednostki broni, ponad 2 tys. sztuk amunicji i kusze - poinformowała podkomisarz Mirosława Rudzińska z zachodniopomorskiej policji. - W wyniku następnych przeszukań przeprowadzonych w domu mężczyzny, policjanci zabezpieczyli kolejne pistolety, rewolwery oraz urządzenia do przerabiania broni i wytwarzania amunicji - dodała.


Grozi mu do 10 lat więzienia


Łącznie policjanci znaleźli u niego blisko 80 sztuk broni palnej i ponad 8 tys. sztuk amunicji (m.in. ostrej i gazowej), ale także tłumiki oraz kusze.


Według policji, to pierwsza sprawa w Polsce, aby u jednej osoby zabezpieczono tak dużą liczbę nielegalnej broni i amunicji.


Mężczyzna kupował w internecie broń z zagranicy, a następnie przerabiał ją na ostrą w domowym warsztacie z zamiarem sprzedaży. Usłyszał już zarzuty posiadania, handlu oraz wytwarzania nielegalnej broni palnej, za co grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.


Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.