Na pierwszy ogień pójdą cztery tysiące stanowisk, ale były centrowy zastępca centrolewicowej prezydent Rousseff obiecał Brazylijczykom, że spróbuje "obciąć" więcej etatów w państwowych urzędach wobec kryzysu gospodarczego, jaki przeżywa Brazylia.

 

Jednocześnie zapewnił, że będzie kontynuował w miarę możności programy socjalne, które realizowały od 13 lat rządy Partii Pracujących. Programy te, między innymi "stypendium rodzinne" wypłacane najuboższym, pochłaniają 12 proc. brazylijskiego PKB.

 

Wdrażana w warunkach bardzo dobrej koniunktury gospodarczej, która trwała w Brazylii do 2013 roku, polityka nakręcania koniunktury za pomocą podnoszenia poziomu konsumpcji w najuboższych warstwach społeczeństwa wydobyła ze "strefy ubóstwa" 20 do 25 proc. spośród 200 milionów Brazylijczyków.

 

Temer, który obejmuje rządy w okresie ostrego kryzysu gospodarki (spadek PKB o 4 proc. w ub. roku, inflacja na poziomie ok. 9,3 proc i prawie 11-procentowe bezrobocie) zapowiedział, iż rząd "skoncentruje się na pomocy ekonomicznej dla 5 procent najuboższych Brazylijczyków".

 

Skandal korupcyjny i odsunięcie od prezydentki władzy

 

Nowy szef państwa, który w przypadku prawdopodobnego definitywnego odsunięcia Dilmy Rousseff od władzy w wyniku wytoczonego jej procesu politycznego pozostanie na stanowisku prezydenta do końca 2018 roku, zamierza wdrożyć zapowiedzianą już przez Rousseff reformę systemu emerytalnego.

 

Dziś Brazylijczycy mogą przechodzić na emeryturę w wieku 55 lat, a rząd Rousseff przygotowywał podniesienie wieku emerytalnego dla mężczyzn do 65 lat, a dla kobiet do 60 lat.

 

Tymczasowa władza Temera

 

Michel Temer rozpoczyna urzędowanie jako tymczasowy prezydent przy niewielkim poparciu elektoratu: według najnowszych sondaży cytowanych przez madrycki dziennik "El Pais" tylko 8 proc. Brazylijczyków uważa tego centrowego polityka i zwolennika liberalizmu w gospodarce za odpowiedniego do sprawowania najwyższego urzędu w państwie. Według tego samego źródła w przeddzień odsunięcia Rousseff od władzy popierało tę decyzję 70 proc. Brazylijczyków.

 

- Portrety i fotografie odsuniętej na 180 dni od sprawowania urzędu prezydent Dilmy Rousseff pozostaną na swoich miejscach we wszystkich urzędach publicznych Brazylii, ponieważ prezydent Temer rozumie, iż jego rząd ma charakter tymczasowy - oświadczył w piątek po zakończeniu pierwszego posiedzenia nowego gabinetu szef urzędu prezydenta Eliseu Padilha.

 

PAP