Szopy znane są z nocnego trybu życia. Zwykle pustoszą wtedy przydomowe kosze na śmieci albo buszują po posesjach. Tym razem sprytnym zwierzakom udało się włamać do stacji transformatorowej.

 

 

W wyniku awarii mieszkańcy osiedla na długie godziny zostali pozbawieni prądu.

 

O tym, że wszystkiemu winne było zwierzę poinformował na Twitterze miejski dostawca energii Seattle City Light.

 

"Zwierzę, które weszło do jednej z naszych stacji jest przyczyną najnowszego przestoju w dostawie prądu. Trwa naprawa, mamy nadzieję, że zasilanie szybko wróci" - napisano.

 

 

Zespołowi wezwanemu do naprawy awarii udało się ją usunąć dopiero nad ranem.

 

Cytowany przez The Telegraph jeden ze świadków zdarzenia, Jeff Pierce, relacjonował że ok. trzeciej w nocy usłyszał wybuch, a później zobaczył robotników, którzy szli w kierunku stacji transformatorowej.  

 

Wszędobylski szop, który spowodował awarię nie przeżył kontaktu z niebezpiecznym urządzeniem. Reszcie szopów udało się uciec.

 

 

telegrapf.co.uk