- Ogólnie jest coraz gorzej na rynku prac sezonowych, po prostu jest niechęć do takiej roboty, a w związku z 500 plus kryzys z pracownikami na pewno się powiększy, zgłasza się coraz mniej chętnych - powiedział cytowany przez gazetę Piotr Sławiński z Poddębic, który szuka chętnych do zbioru truskawek w czerwcu.

 

Plantatorzy twierdzą, że nie mogą płacić więcej.

 

- Stawka godzinowa w sadzie wynosi 8-10 złotych i jeżeli sadownicy nie wezmą dobrej ceny za towar, to tych stawek nie podniosą. Były już takie lata, że wiśnia została na drzewach, bo nikt za 50 groszy od kilograma nie chciał rwać. Mam tylko nadzieje, że odbierający zasiłki podejmą dobre decyzje i te 500 złotych przeznaczą na wspomożenie dzieci. Jednak jeżeli zamiast pracować wezmą pieniądze na własne utrzymanie, to będzie problem - zauważył Jacek Otulak, który ma plantację jabłoni w Białej Rawskiej.

 

Jedyni chętni do pracy to Ukraińcy, którzy programem 500+ objęci nie są. Z tego powodu na sytuację nie narzekają jedynie plantatorzy, którzy zatrudniają obcokrajowców ze wschodu.

 

strefaagro.dzienniklodzki.pl