- Spodziewam się obniżenia ratingu Polski i rynek też się spodziewa, że będzie zmiana perspektywy – powiedziała posłanka PO Joanna Mucha. - Dług będzie droższy i będziemy musieli płacić za niego więcej odsetek – dodała.

 

Prowadzący program "Graffiti" Piotr Witwicki przypomniał list ministra finansów do prezesa TK Andrzeja Rzepińskiego, w którym szef resortu apelował, aby prezes nie wypowiadał sie do 13 maja, czyli do czasu ogłoszenia ratigu przez agencję Moody's. -  Boję się teraz wypowiadać, bo te ratingi strasznie się płoszą - ironizowała posłanka.

 

"Mieliśmy do czynienia ze spektaklem"


Mucha podkreśliła, że w praktyce obniżenie ratingu będzie oznaczało obniżenie wartości polskiej waluty oraz wzrost rentowności naszych obligacji. Spowoduje to, że "dług będzie droższy, bo złotówka będzie słabsza i będziemy musieli płacić za niego więcej odsetek".


Mucha powiedziała, że tak naprawdę "największą płoszącą ewentualnych zagranicznych inwestorów kwestią jest to, co się wczoraj wydarzyło i ten spektakl, z którym mieliśmy do czynienia". - Cała narracja, która jest prowadzona od jakiegoś czasu ma na celu to, żeby zrzucić na nas winę za to, że są gorsze ratingi. Są gorsze ze względu na to, jak rządzi PiS - zaznaczyła posłanka.


Inwigilacja dziennikarzy


- Czekam na zawiadomienie do prokuratury ws. inwigilowanych dziennikarzy. Od pół roku słyszymy o tych nieprawidłowościach i podsłuchach i nikt nie złożył zawiadomienia - podkreśliła Mucha nawiązując do zarzutów PiS dotyczących rządów poprzedniej ekipy.


- Jeśli zostało złamane prawo i od pół roku PiS mówi o tym, że coś niedobrego się wydarzyło, to złóżcie zawiadomienie do prokuratury. Na razie jedynymi osobami, które są oskarżone i skazane za inwigilowanie i wykorzystywanie służb, to pan Kamiński i jego współpracownicy - dodała.

 

Polsat News