Nie chciał ujawniać szczegółów. - Dajmy możliwość wypowiedzieć sie ministrom - powiedział rzecznik. Z jak to nazwał "smaczków" przytoczył m.in. przykład sesji zdjęciowej za publiczne pieniądze "prominentnego członka PSL".

 

Rafał Bochenek pytany dlaczego audyt sporządzono później niż był zapowiadany (premier mówiła, że podsumowanie zostanie sporządzone w marcu) odparł: - Chcieliśmy, by dokument był rzetelny.

 

"Opozycja sama wie co w nim jest"

 

Na kolejne pytanie o to dlaczego z audytem nie mogła się z nim zapoznać m.in PO rzecznik stwierdził, iż opozycja "sama wie co w nim jest". Jednocześnie dodał, że dzisiejsza prezentacja podsumowania rządów PO - PSL nie jest ostateczną, bo "wciąż pojawiają się nowe dokumenty".

 

Podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu najpierw wystąpi premier Beata Szydło w formie "informacji rządu", a następnie każdy z ministrów. Potem głos będą mieli przedstawiciele klubów, a na końcu odbędzie się głosowanie nad informacją rządu. 

 

 

PAP