Za ustawą głosowało 372 deputowanych, przeciwko było 51.

 

Wraz ze środowym głosowaniem w parlamencie zakończyły się prace nad ustawą, która w ostatnich miesiącach wywołała gorące polemiki oraz protesty Kościoła katolickiego i związanych z nim środowisk. W lutym ustawę przyjął Senat.

 

"Dzisiaj jest świąteczny dzień dla wielu osób" - oświadczył premier Renzi. "Zapisujemy - dodał - kolejną stronę w historii Włoch, jakich chcemy".

 

Premier Renzi tłumaczył, że wystąpił przy tej okazji o głosowanie nad wotum zaufania, gdyż zgodnie z regulaminem prac parlamentu w takich przypadkach nie ma dyskusji w Izbie, lecz składane są tylko krótkie oświadczenia. Szef rządu podkreślił, że nie można było dłużej zwlekać z przyjęciem od dawna oczekiwanej ustawy.

 

Episkopat: "porażka dla wszystkich"

 

Zaniepokojenie taką procedurą prac wyraził Episkopat Włoch, oceniając, że taki ich tryb to "porażka dla wszystkich", ponieważ nie dopuszcza się do dyskusji nad kwestią moralną.

 

Ustawa nie zrównuje związków cywilnych z małżeństwami, ale przyznaje różne prawa osobom, które je zawrą. Chodzi między innymi o niektóre kwestie majątkowe i opiekę w przypadku choroby partnera.

 

PAP