- Nie odkładamy tego ad acta. Jest szansa, że w tym miesiącu projekt wyjdzie z ministerstwa finansów. Projekt został przedstawiony. Największą akceptację osób, które konsultowały wzbudził projekt zawierający progresję, z pozbawieniem stawki 0,4 proc. stwierdził Wiesław Janczyk. Pytany, czy resort  też pójdzie w tę stronę, wiceminister potwierdził.

 

- 1 lipca jest ciągle realną datą - odpowiedział na pytanie, kiedy ustawa ma szansę wejść w życie.


- Wiadomo, że kalendarz trochę się przesunął, ale sądzę, że będą założone przychody adekwatne do założeń budżetu – dodał . W budżecie na ten rok założono wpływy z podatku w wysokości 2 mld zł. Janczyk poinformował, że wpływy do budżetu w tym roku mogą wynieść ok. 1 mld zł.

 

- Propozycje w sprawie podatku od handlu detalicznego mają zostać przedstawione w przyszłym tygodniu na Komitecie Stałym Rady Ministrów - zapowiedział natomiast szef Komitetu Henryk Kowalczyk.

 

Dopytywany, czy przewidywane jest wprowadzenie progresji w tym podatku, minister Kowalczyk odpowiedział: "Gdy minister finansów przedłoży, odpowiem na to pytanie".


Dwie koncepcje podatku


W połowie kwietnia przedstawiciele rządu zaproponowali handlowcom dwie wersje podatku. Pierwsza zakłada trzy jego stawki zależne od wysokości miesięcznych obrotów sklepu:

- podatek 0,4 proc. przy obrotach w wysokości od 1,5 mln zł do 17 mln zł miesięcznie;
- podatek 0,8 proc. przy obrotach 17 mln - 170 mln zł;
- podatek 1,4 proc. przy obrotach powyżej 170 mln zł.
 
Kwota wolna od podatku - do 1,5 mln zł miesięcznego obrotu.
 
Jednocześnie możliwa jest jeszcze druga opcja podatku - jedna stawka liniowa w wysokości 0,9 proc. powyżej kwoty 204 mln zł rocznego obrotu, czyli 17 mln zł miesięcznie.
 
Polska Izba Handlu postuluje natomiast dwie stawki podatku: 0,8 proc dla sklepów z miesięcznymi obrotami 17 mln - 170 mln zł oraz 1,4 proc. dla obrotów powyżej 170 mln zł.

 

PAP, polsatnews.pl