Film nawiązujący do kryzysu migracyjnego w bardzo przejmujący i realistyczny sposób pokazuje niebezpieczną podróż 13-letniej dziewczynki próbującej uciec z kraju zniszczonego przez wojnę.

 

"Kryzys uchodźców to nie tylko historia z telewizji. To dzieje się tu i teraz"


- Wideo oddaje straszliwe doświadczenia, które tysiące dzieci na całym świecie przeżywa każdego dnia. Chcieliśmy przyciągnąć uwagę brytyjskiego społeczeństwa i pokazać, jak ta przerażająca rzeczywistość wygląda od środka - powiedziała Tanya Steel z Save the Children.

 

- Podróż Lily jest podobna do tych, jakie setki tysięcy innych dzieci uchodźców, pokonuje w poszukiwaniu lepszego życia - stwierdziła. - To pokolenie dzieci, które straciły wszystko: swoje mieszkania, szansę na edukację, a niekiedy nawet rodzinę - dodała.

 

 

 

Poprzednia historia dotyczyła Syrii

 

13-letnia Lily-Rose Aslandogdu, która wcieliła się w postać uciekającej przed wojną dziewczynki, dwa lata temu wystąpiła w podobnej kampanii brytyjskiego oddziału Save the Children.

 

"To, że nie dzieje się to tutaj, nie znaczy, że nie dzieje się nigdzie indziej" - brzmiało wówczas hasło kampanii, która sprzeciwiała się mordowaniu ludności w Syrii.

 

Zabawki, rodzice, ciepły dom, pierwszy makijaż, karuzela, czesanie włosów... Kampania najpierw pokazywała życie typowe dla dziewczynek w krajach Zachodu, zaraz potem - życie takiej małej osoby, gdy wybucha wojna.

 

Obie kampanie mają za zadanie przypomnieć obywatelom krajów Zachodu, że to, że oni mają spokój i bezpieczeństwo, nie oznacza, że jest tak wszędzie na świecie.

 

 

polsatnews.pl, SavetheChildren