Minister finansów podkreślił, że poziom dochodów państwa jako udział w PKB jest obecnie niższy niż 8 lat temu. Przekonywał, że dochody podatkowe sektora publicznego w 2007 r. wyniosły 22,7 proc. PKB, a w 2015 wyniosły już tylko 19,8 proc.

 

Szef resortu finansów wyliczał, że rocznie państwo mogło tracić nawet 60 mld zł z powodu nieściąganych danin, chodzi o podatki CIT, VAT czy akcyzę.

 

Rosnąca luka VAT-owska

 

Jak kontynuował, za rządów koalicji PO-PSL rosła tzw. luka VAT-owska. Kiedy w 2007 r. była na poziomie 8,8 proc., to w 2015 r. wyniosła już 26 proc. Minister podkreślił, że "jesteśmy w ogonie Europy", jeśli chodzi o lukę VAT-owską (średnia unijna to 15 proc.).

 

Zdaniem ministra, poprzedni rząd nie przeprowadził kompleksowych, systemowych rozwiązań, by uszczelnić system podatkowy. Jak przekonywał, koalicja PO-PSL sięgała za to po proste rozwiązania, polegające na wzroście fiskalizmu, wzroście stawek podatkowych - np. podniesienie stawki VAT.

 

Minister dodał, że poprzednia ekipa podwyższała również stawkę podatku akcyzowego, co przy jednoczesnej zwiększającej się szarej strefie powodowało, iż do budżetu państwa wpływało mniej pieniędzy niż zakładano. Według niedawnego raportu na temat szarej strefy w Polsce, przygotowanego pod auspicjami ONZ, w 2014 roku szara strefa w Polsce stanowiła 12,4 proc. PKB (ok. 214 mld zł), a całkowite jej wyeliminowanie wiązałoby się ze wzrostem dochodów sektora finansów publicznych, tylko z tytułu CIT i VAT, o co najmniej 40,3 mld zł.

 

Wytknął przejęcie oszczędności z OFE

 

Szałamacha zarzucił także poprzedniej koalicji, że próbą rozwiązania problemu mniejszych dochodów podatkowych było "przejecie oszczędności emerytalnych w OFE". - To był wasz jedyny sposób na poprawę stanu finansów publicznych - podkreślił, zwracając się do opozycji.

 

9 mld strat z powodu opcji walutowych

 

Szałamacha w swoim wystąpieniu opisywał także prace nad wdrożeniem do polskiego prawa dyrektywy w sprawie rynków i instrumentów finansowych z 2004 r. (ang. Markets in Financial Instruments Directive, MiFID).

 

- W trakcie pracy nad krytyczną ustawą, która gwarantowała polskim klientom pewne bezpieczeństwo finansowe, zadziałały emocje polityczne, zadziałały interesy, które wywróciły porządek wdrażania ustawy, z konkretnymi stratami - zarzucał.

 

Według ministra Komisja Nadzoru Finansowego podała jako dolny szacunek tych strat polskiej gospodarki wskutek opcji walutowych na 9 mld zł.

 

Podczas kryzysu finansowego w 2008 roku wiele polskich przedsiębiorstw popadło w trudności finansowe, w efekcie nieudanej inwestycji w opcje walutowe (umowy z bankami, opiewające na zakup lub sprzedaż waluty po ustalonym kursie).

 

"Oddaj dietę!"

 

W trakcie przemówienia Szałamachy posłowie opozycji krzyczeli: "oddaj dietę!". Po przemówieniu ministra poseł PO Jakub Rutnicki zarzucił mu z trybuny sejmowej, że "nie rozliczył się do dziś ze 100 tys. zł, które brał z kasy państwa, gdy spędzał wakacje w USA".

 

Chodzi o okres na przełomie 2014 i 2015 roku, gdy Paweł Szałamacha, będąc posłem, przez prawie rok studiował w USA i jednocześnie pobierał uposażenie poselskie.

 

Według MF Szałamacha "jako poseł VII kadencji Sejmu w czerwcu 2014 - zgodnie z regulaminem Sejmu - wystąpił z wyprzedzeniem o urlop, który został przyznany, a następnie cofnięty przez marszałka Sejmu w połowie semestru jesiennego, już w trakcie studiów opłaconych osobiście".

 

"Wobec tego poseł Paweł Szałamacha wielokrotnie przerywał studia, latając do kraju na własny koszt, żeby uczestniczyć w posiedzeniach Sejmu. Kancelaria Sejmu (zgodnie z regulaminem Sejmu) potrącała wynagrodzenie na takich samych zasadach jak dotyczące wszystkich posłów, w zależności od obecności" - poinformował resort finansów.

 

PAP, Fot. PAP/Paweł Supernak, wideo: Polsat News