Według tego źródła Polak przewoził mak spożywczy i padł ofiarą rozbieżności w przepisach unijnych i rosyjskich dotyczących tego produktu. O ile pierwsze dopuszczają pozostałości słomy makowej nawet w produktach spożywczych, to rosyjskie służby antynarkotykowe wykluczają jej obecność w gotowym produkcie.


Do zatrzymania doszło w 2013 roku.


Objęty pomocą konsularną


Jak pisze Life.ru, w dokumentach celnych ładunek był zarejestrowany jako kapusta pekińska po to, aby skorzystać z niższej opłaty celnej.
Rzecznik polskiej ambasady w Moskwie Bartosz Cichocki powiedział, że Paweł C. "został otoczony opieką konsularną od momentu aresztowania w 2013 roku". - Pozostajemy w kontakcie ze skazanym i będziemy w dalszym ciągu udzielać mu niezbędnej pomocy - zaznaczył.


Razem z Polakiem zatrzymany został jego rosyjski zmiennik, ale jemu na czas śledztwa pozwolono na pozostanie w areszcie domowym. Jednak potem sąd uznał go za winnego i skazał na 7 lat kolonii karnej - informuje rosyjski portal.

 

PAP