Szydło stwierdziła, że przez ostatnich 8 ostatnich lat politycy rządzący "za nic nie brali odpowiedzialności; dwa wydarzenia to obrazują - katastrofa smoleńska i afera podsłuchowa".

 

"Kpina z Polaków"

 

W związku z katastrofą smoleńską - jak podkreśliła premier - "uznano, że nikt nie jest winny, nikt za nic nie odpowiada". - Zamiast odpowiedzialności była kpina z Polaków, najlepiej wyrażająca się w geście przyznania szlifów generalskich szefowi BOR, który za bezpieczeństwo poległych w katastrofie smoleńskiej miał odpowiadać - mówiła Szydło.

 

- W przypadku sprawy tzw. afery podsłuchowej próbowano nam wtedy powiedzieć, że nieważne jest to, co politycy mówią, ważne i naganne jest to, że ktoś to podsłuchał - zaznaczyła premier. - To tak jakby nie złodziej był winny, ale ten, który złapał go za rękę" - powiedziała. Według niej ten sam mechanizm zastosowano także w przypadku tzw. afery hazardowej - ukarani zostali ci, którzy ujawnili proceder.

 

"Wymyślaliście świecidełka"

 

- Platforma i PSL nie rządziły państwem - to było trwanie i czerpanie z władzy profitów. Od czasu do czasu, żeby przykryć tę flautę, na którą sprowadziliście Polskę, wymyślaliście świecidełka jak walka z dopalaczami, "zielona wyspa", czy Polskie Inwestycje Rozwojowe - błyskotki medialne, które nic ze sobą nie niosły oprócz pudrowania rzeczywistości - mówiła Szydło.

 

Jak podkreślała, dopalacze "ciągle zbierają śmiertelne żniwo, a zielona wyspa gdzieś się rozpłynęła, a właściwie co ostatnio potwierdził Główny Urząd Statystyczny, nigdy jej nie było".

 

- Polskie Inwestycje Rozwojowe, no cóż - sam jeden z ministrów waszego rządu wystawił diagnozę na temat tego przedsięwzięcia, określając to jako "kamieni kupa". Zresztą potwierdził to związany z państwem szef Najwyższej Izby Kontroli - dodała premier.

 

Szefowa rządu pytała również "jak państwo ma oczekiwać, że obywatele będą płacić podatki, skoro samo pozwala, by pieniądze publiczne były marnotrawione, czy wyłudzane". - Jak obywatele mają czuć, że są sprawiedliwie traktowani, kiedy widzą, że władza z sędzią może ustalić wyrok na telefon? - dodała.

 

"Budowaliście państwo teoretyczne" 

 

Zdaniem premier Polacy od rządzących oczekują m.in. powagi rządzenia, uczciwości, sprawiedliwości i liczenia się z ich głosem. - Oczekują tego wszystkiego, bo przez ostatnie 8 lat rządzący albo ich oszukiwali, albo ich lekceważyli. Podnosili wiek emerytalny, chociaż wcześniej o tym nie mówili; albo wyrzucali do kosza miliony podpisów Polaków, które zbierali pod inicjatywami obywatelskimi  - wskazywała.

 

- Przez osiem lat budowaliście państwo teoretyczne, które było silne wobec słabych, ale słabe wobec silnych. Państwo sytych kręgów władzy, gdzie elita rządząca ma się dobrze, ale obywatele i ich potrzeby się nie liczą  - mówiła Szydło.

 

- Ważna była wasza wygoda, wasze sprawy, interesy, przyjemności - dodała.

 

"Pieniądze zostały zmarnowane"

 

- Egoizm, pogarda, marnotrawstwo - to obraz rządów PO i PSL. Szacujemy, że Polacy przez rządy Platformy Obywatelskiej i PSL stracili ok. 340 mld zł - mówiła premier

 

- To mogło być osiem lat obowiązywania programu 500 plus, 5 tys. nowo wybudowanych przedszkoli, 250 nowych szpitali i 1500 km autostrad. Szans i możliwości, które odebraliście Polakom, policzyć się nie da. Jeszcze raz przypomnę - 340 mld zł. (...) Nie ma tego i nie było za waszych rządów, bo te pieniądze po prostu zostały zmarnowane  - powiedziała.

 

Jak dodała, działania poprzedniej koalicji były "realną krzywdą konkretnych obywateli". "Przykładem tego populizmu i demagogii jest afera Amber Gold.

 

Wniosek o komisję śledczą

 

Premier Beata Szydło zapowiedziała, że zwróci się do Sejmu o powołanie komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery Amber Gold.

 

- Prawo i Sprawiedliwość zawsze będzie stało po stronie Polaków i polskiego państwa  - podkreśliła. - Zawsze będzie stało po stronie polskiego państwa. Będziemy przede wszystkim stali po stronie tych, którzy są słabsi i potrzebują pomocy, bo państwo i instytucje państwa są właśnie po to, by wtedy, kiedy obywatel jest krzywdzony, bronić go, by wtedy, kiedy obywatel potrzebuje pomocy, pomagać mu, by wtedy, kiedy rządzący nadużywają władzy, wyciągać z tego konsekwencje - powiedziała Szydło.

 

PAP, Fot. PAP/Paweł Supernak, wideo: Polsat News