Po ponad godzinnej dyskusji komisji sprawiedliwości i praw człowieka Janusz Sanocki (niezrz.) złożył wniosek formalny o zakończenie posiedzenia. - Wszystko zostało powiedziane (...) trwają obrady plenarne Sejmu, chcielibyśmy posłuchać - uzasadniał.


Wniosek Sanockiego - mimo protestów posłów PO i Nowoczesnej - został przegłosowany. Poparło go 15 posłów, przeciw było sześciu.


Tysiąc zawiadomień od obywateli


Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga odmówiła w końcu kwietnia wszczęcia śledztwa w sprawie nieopublikowania wyroku TK z 9 marca. Jak uzasadniła, nie jest ona organem uprawnionym do rozstrzygania sporów o charakterze konstytucyjnym. Kwestię tę prokuratura badała po tym, jak przekazano jej w tej sprawie ponad tysiąc zawiadomień od obywateli.


W związku z tym klub PO jeszcze w kwietniu złożył wniosek o zwołanie posiedzenia sejmowej komisji, na którym szefostwo prokuratury udzieliłoby informacji o decyzji prokuratury ws. zawiadomień dotyczących nieopublikowania wyroku TK. - Podległość polityczna prokuratury, jak widzimy, nie pomaga w rozstrzyganiu takich dylematów - mówił Robert Kropiwnicki (PO).


W końcu kwietnia praska prokuratura informowała, że w sprawie nie stwierdzono, aby doszło do "narażenia na niebezpieczeństwo dobra społecznego lub interesu jednostki, zwłaszcza o charakterze umyślnym".


"Podjęcie każdej decyzji byłoby niedopełnieniem obowiązków"


Sam brak publikacji wyroku TK - bez zaistnienia jakichkolwiek dodatkowych przesłanek indywidualnych - nie wystarcza, by stwierdzić, że jest to działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego - przypomniała wtedy prokuratura. Niedopełnienie obowiązków polega nie tylko na zaniechaniu ich wykonania, ale także na ich wykonaniu, ale w sposób nieprawidłowy - zaznaczała.


"Sprawa przedmiotowego wyroku Trybunału przynosi dwa sprzeczne stanowiska prawne, reprezentowane przez ekspertów z zakresu prawa konstytucyjnego, a dotyczące kwestii, czy Trybunał Konstytucyjny może orzekać wyłącznie na podstawie Konstytucji z pominięciem obowiązującej ustawy o Trybunale. W tej sytuacji podjęcie każdej decyzji - o publikacji orzeczenia bądź jego odmowie - mogłoby zostać potraktowane jako niedopełnienie obowiązków" - informowano.

 

PAP