Niemiecki minister transportu Alexander Dobrindt powiedział, że decyzja oznacza zmianę systemu finansowania infrastruktury drogowej. - Zamiast finansowania z podatków przechodzimy na finansowanie przez użytkowników dróg - wyjaśnił.

 

Myto dla ciężarówek o ładowności  powyżej 7,5 tony obowiązuje obecnie na 13 tys. km autostrad i 2,3 tys. km wybranych dróg krajowych o 4 pasach ruchu w jednym kierunku.

 

Dodatkowe 2 mld euro

 

Po wejściu w życie nowych przepisów myto zacznie obowiązywać na dodatkowych 40 tys. kilometrów dróg. Z wyliczeń rządowych wynika, że liczba pojazdów, które obecnie unikają opłat, korzystając z mniejszych dróg krajowych, wynosi co najmniej 130 tys.

 

Rząd zapowiedział, że do końca 2017 roku przeanalizuje, czy celowe jest objęcie mytem także mniejszych samochodów dostawczych powyżej 3,5 tony oraz autokarów.

 

Do budżetu państwa z opłat za korzystanie z autostrad wpływa obecnie 4,5 mld euro rocznie. Rząd spodziewa się, że zmiana przepisów spowoduje zwiększenie wpływów o kolejne 2 mld euro.

 

Kontrowersje wokół opłat drogowych

 

Opłaty za korzystanie z autostrad dla samochodów ciężarowych w Niemczech pobierane są od 2005 roku.

 

W 2015 roku Niemcy przyjęły ustawę wprowadzającą myto dla wszystkich kierowców samochodów osobowych i pojazdów kempingowych korzystających z niemieckich autostrad i dróg krajowych. Przepisy te nie weszły w życie ze względu na zastrzeżenia Komisji Europejskiej.

 

Kierowcy pojazdów zarejestrowanych w Niemczech mieli bowiem dostać pełną rekompensatę poniesionych w związku z tym kosztów poprzez obniżkę podatku od pojazdów. KE stwierdziła, że niemiecka ustawa nie jest zgodna z unijnym prawem, bo dyskryminowała kierowców ze względu na narodowość.

 

PAP