Rodzice chłopca przyjechali we wtorek do sklepu z rowerami w Pfarrkirchen, zaparkowali samochód, wysiedli, a synka zostawili przypiętego pasami w foteliku na tylnym siedzeniu.


Malec szybko zorientował się, że tato zostawił kluczyk w stacyjce. Chłopiec wyswobodził się z pasów, przesiadł na fotel kierowcy i przekręcił kluczyk. Pozostawiony na biegu samochód przejechał kilka metrów, demolując dziesięć stojących przed sklepem rowerów. Straty materialne oszacowano na 7 tysięcy euro.

 

PAP