W środę w Sejmie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk - podsumowując rządy PO-PSL w dziedzinie infrastruktury - mówił, że rząd PO-PSL wybudował najdroższe autostrady i drogi ekspresowe w Europie; na koniec 2012 r. jeden kilometr kosztował ok. 10 mln euro, podczas gdy w Niemczech ok. 8,2 mln euro, a w Słowenii - 7,3 mln euro.


Adamczyk przypomniał, że rząd PiS we wrześniu 2007 roku przyjął pogram budowy dróg krajowych i autostrad określający inwestycje drogowe na 3,2 tys. km autostrad i dróg ekspresowych. Jak mówił, rząd PO-PSL założył z kolei początkowo budowę 4 tys. km dróg i było to związane z Euro2012. - Do końca 2012 r. zostało wybudowanych zaledwie 1,4 tys. km autostrad i dróg ekspresowych - zaznaczył.


"Minister nie umie sprawdzić faktów"


Olszewski zaznaczył, że w Holandii buduje się jeden kilometr autostrady za 50 mln euro. - Przykre jest to, że minister konstytucyjny nie umie sprawdzić faktów. Zdaję sobie sprawę, że pan minister Andrzej Adamczyk był przymuszony, aby zagrać głos w tej debacie, ale widać usilną próbę szukania czegoś i krytykowania, i wyszło po prostu takie nie najlepsze wrażenie, bo pokazał, że jest albo nieukiem, albo ignorantem - powiedział Olszewski.


Wskazał, że "poprzedni rząd PiS zbudował 100 km autostrad. - My wybudowaliśmy 3 tys. dróg ekspresowych i autostrad zmodernizowaliśmy ponad 1000 dróg krajowych. Zostawiliśmy program Budowy Dróg Krajowych do 2020 r. z perspektywą do 2025 r. na rekordową kwotę 107 mld zł plus 46 mld na utrzymanie. Program, który już na chwilę, kiedy oddawaliśmy władzę, był zaawansowany na 40 proc. Ponad 40 mld było już w przetargach bądź w podpisywanych umowach - podkreślił były wiceminister.


"Absurdalny zarzut"


W wystąpieniu Adamczyk powołał się też na raport NIK z kwietnia 2015 r., zgodnie z którym nadzór GDDKiA nad realizacją inwestycji drogowych był niedostateczny. Wskazał, że konsekwencją tego były m.in. roszczenia firm drogowych na kwotę ponad 10 mld zł.


Do tych zarzutów odniósł się w serwisie dziennik.pl Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie Donalda Tuska. - Rozumiem, że teraz minister Adamczyk wyda zakaz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zgłaszania roszczeń przeciwko nieuczciwym, nierzetelnym wykonawcom na drogach i w ten sposób będzie reprezentował interesy Skarbu Państwa. To jest absurdalny zarzut - powiedział Nowak.


- Być może minister Adamczyk wyszedł z złożenia, że aby nie było roszczeń w jedną albo w druga stronę, najlepiej jest w ogóle nie budować, i chyba, zdaje się, tego rodzaju politykę realizuje. Bo na razie za jego rządów nie ogłoszono żadnego przetargu na budowę dróg - dodał.


Nowak powiedział też, że za czasów PiS kilometr autostrady budowano mniej więcej za 12-13 mln euro, czyli "powyżej średniej europejskiej".

 

PAP