Kompleks, który po śmierci piosenkarza trafił na sprzedaż, za życia gwarantował Prince'owi możliwość delektowania się pięknem, luksusem i przede wszystkim prywatnością - z dala od domu w Minneapolis, gdzie gwiazdor mieszkał na co dzień.

 

 

Wyspy Turks i Caicos gdzie znajduje się rezydencja, słyną m.in. z krystalicznie czystej wody, piaszczystych plaż i luksusowych nieruchomości. Tropikalny klimat gwarantuje tam wspaniałą pogodę i mnóstwo słońca.

 

 

Posiadłość wyposażona jest m.in. w basen, kort tenisowy, tropikalne ogrody, port jachtowy, siłownię, salę kinową i mieszkania dla pracowników.

 

 

Gdy w 2010 roku muzyk kupił rezydencję kazał pomalować podjazd na swój ulubiony kolor - purpurowy. Podobno Prince nie zdążył się jednak na wyspie zadomowić i oprócz mebli z filmu Purple Rain (krzesła i wielkiego lustra), jest ona praktycznie nieurządzona.

 

 

polsatnews.pl, Christie's International