- Proszę zwrócić uwagę, że wszystko, o czym mówił minister Kamiński, było działaniami legalnymi prowadzonymi w różnych sprawach i przeważnie pod nadzorem prokuratury - zaznaczył.


Wyjaśnił, że np. to, iż żona byłego wiceszefa CBA miała telefon pod kontrolą, wynikało z tego, że toczyło się postępowanie wobec jej męża. - Ten telefon był jednym, z których mógł korzystać, i w takich sytuacjach sprawdza się również ten - to rutynowe działania, a zarzut całkowicie nieadekwatny - stwierdził.


"Nie było nielegalnych działań służb"


W ocenie Biernackiego istotne jest, ile spraw zostanie skierowanych do prokuratury, ile z nich obroni się w tej prokuraturze i ile zarzutów ostanie się w sądzie. -Jestem przekonany, że nie będzie miało to miejsca. Wszyscy szefowie służb wyraźnie stwierdzają, że za ich czasów nie było nielegalnych działań służb. To samo mówią byli koordynatorzy i ministrowie - podkreślił.

 

Wojtunik: to są oceny polityczne

 

- Do tak absurdalnych zarzutów mogę odnieść się jedynie w ten sposób: za moich czasów - kiedy kierowałem służbą - nie było żadnych naruszeń prawa, a o randze spraw świadczą rankingi międzynarodowe, m.in. Transparency International i codzienne publikacje dziennikarskie. Media uważały, że były to ważne sprawy - powiedział z kolei były szef CBA Paweł Wojtunik, odnosząc się do zarzutów Kamińskiego, że za jego czasów Biuro zajmowało się marginalnymi sprawami.


- Z punktu widzenia profesjonalisty odnoszenie się do wypowiedzi polityka byłoby niedobre - to są oceny polityczne, nawet nie bardzo wiem, na jakiej podstawie takie wnioski są wyciągane - podkreślił.


W ocenie Wojtunika tego typu komentarze i wypowiedzi, jak ta Kamińskiego w Sejmie, szkodzą wizerunkowi kraju i wizerunkowi służby, które za jego pracy były bardzo wysokie. - To takie podcinanie sobie autorytetu, a chyba nie o to chodzi - powiedział.


Wojtunik uważa, że najlepszym przykładem wagi spraw, którymi zajmowało się Biuro pod jego kierownictwem, są środowe działania CBA. - Dzisiejsza realizacja, to chyba nie jest sprawa wymyślona przez obecne kierownictwo, tylko prowadzona wcześniej. Jeśli ktoś mówi, że nie ma spraw i nie było ważnych śledztw, to skąd te dzisiejsze zatrzymania? - pytał.


W środę CBA zatrzymało byłą wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, dwóch prezesów firm i trzy inne osoby w związku ze śledztwem w sprawie przyjmowania i wręczania korzyści majątkowych oraz tzw. praniem brudnych pieniędzy w latach 2014-15.

 

Kamiński przedstawił w środę w Sejmie informację z audytu w służbach specjalnych za lata 2007-15. Wśród nieprawidłowości wymienił m.in. niepodjęcie działań przez ABW po katastrofie smoleńskiej, inwigilację 52 dziennikarzy, ponadstandardowe działania wobec uczestników legalnych demonstracji.

 

PAP