"Według udostępnionych materiałów z Rosją jest związanych 11516 firm figurujących w bazie oraz 6285 osób prawnych i fizycznych, które są ich właścicielami czy dyrektorami. Większą część stanowią osoby fizyczne" - podaje we wtorek rosyjski dziennik "Wiedomosti".

 

Wiolonczelista Siergiej Rołdugin

 

Portal RBK przekazuje, że wśród nazwisk Rosjan wymienionych w publikacji ICIJ trzykrotnie wspomniano (wiolonczelistę, przyjaciela Putina - red.) Siergieja Rołdugina w związku z jego udziałami w firmach International Media Overseas S.A., Sonnette Oberseas Ins. i Raytar Limited. Wcześniej ICIJ oświadczyło, że na rachunki tych firm przelano nie mniej niż 2 mld dolarów.

 

Rosyjski portal przypomina, że doniesienia o interesach wiolonczelisty w rajach podatkowych już wcześniej skomentował Putin. Miał powiedzieć, że Rołdugin wszystkie zarobione pieniądze, które zarobił w biznesie, przeznaczył na zakup instrumentów muzycznych za granicą, które chce przekazać na własność państwu.

 

Borys, Arkadij i Igor Rotenberg

 

W świeżo opublikowanej bazie dokumentów znalazły się też dane o zarejestrowanych na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych firmach należących do biznesmenów Borysa, Arkadija i Igora Rotenbergów, którzy również uchodzą za przyjaciół prezydenta Rosji - pisze portal newsru.com.

 

Bracia Arkadij i Borys Rotenbergowie - dawni sparingpartnerzy Putina w judo - dorobili się przy Putinie ogromnych majątków. Igor jest synem Arkadija.

 

Firma żony Pieskowa nie figuruje w bazie

 

W udostępnionej w poniedziałek bazie danych nie było firmy żony rzecznika Putina, Dmitrija Pieskowa - mistrzyni olimpijskiej w łyżwiarstwie figurowym Tatiany Nawki - pisze portal newsru.com. Przypomina, że według dokumentów ujawnionych na początku kwietnia, m.in dzięki konsorcjum ICIJ, żona Pieskowa była związana z zarejestrowaną w rajach podatkowych firmą Carina Global Assets Ltd. Nawka wówczas zaprzeczyła, a Pieskow oświadczył, że jego żona nigdy nie miała firmy offshore w tzw. rajach podatkowych.

 

We wtorek Pieskow powiedział, że Kreml uważa "panamskie dokumenty" za "skradzione". Podkreślił, że firmy offshore same z siebie nie są nielegalne, a niezgodne z prawem jest jedynie niepłacenie podatków, próba uniknięcia ich zapłacenia.

 

Afera "Panama Papers"

 

Na początku kwietnia niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" poinformował, że wszedł w posiadanie zawierającej 11,5 mln dokumentów bazy danych panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, wyspecjalizowanej w zakładaniu i prowadzeniu firm offshore w rajach podatkowych. To dało początek aferze "Panama Papers".

 

ICIJ sugerowało wówczas, że 140 polityków i innych osobistości oficjalnych z całego świata, w tym 12 obecnych i byłych szefów państw oraz ich rodziny bądź krąg przyjaciół, ma powiązania z firmami czy funduszami offshore.

 

PAP