Według wyliczeń władz Rudy Śląskiej, powinna ona dostać ok.  40 mln zł z podatku od czynności cywilnoprawnych.  Na terenie tego miasta są trzy kopalnie dawnej Kompanii Węglowej: "Bielszowice", "Halemba-WireK" i "Pokój". Samorządowcy tłumaczą, że to dla budżetu duża strata, bo na inwestycje przeznaczają rocznie ok 100 mln zł.

 

Pieniędzy nie dostały też: Gliwice, Łaziska Górne, Rybnik, Rydułtowy, Lędziny, Radlin i Bieruń.

Samorządowcy: transakcja powinna być inaczej skonstruowana


Według przedstawicieli samorządów, PGG miała powstać przez sprzedaż "zorganizowanych części przedsiębiorstwa", a nie całej firmy. Wtedy poszczególne miasta dostałyby pieniądze z podatku.


- Mamy pretensje do właściciela, czyli do rządu o taki kształt tej transakcji. Adresatem są też autorzy tej transakcji, nie wiemy czy to było celowe czy nie, wskazujemy jedynie problem - powiedział polsatnews.pl wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer.

 

- To nasi mieszkańcy spotykają się z niedogodnościami związanymi np. ze szkodami górniczymi, więc sprawiedliwie byłoby ten podatek od sprzedaży majątku Kompanii Węglowej przynajmniej w części przekazać miastu Ruda Śląska. Nie mówimy, że to było niezgodne z prawem, podnosimy jedynie kwestię sprawiedliwego podziału pieniędzy - tłumaczył.   


Przyznał, że "nie zamierza odpuścić" i będzie walczył o te pieniądze. - Będziemy rozmawiać z Katowicami. Czekamy też na reakcję pani premier w tej sprawie - dodał.

 

Grupa tłumaczy: wszystko odbyło się zgodnie z prawem


Polska Grupa Górnicza w przysłanym polsatnews.pl komunikacie przyznaje, że "podatek od czynności cywilnoprawnych  został pobrany przez notariusza przy podpisaniu aktu notarialnego" w Katowicach.


"Dokonana transakcja nie jest więc porównywalna do wcześniejszych transakcji sprzedaży kopalń na rzecz Węglokoks Kraj sp. z o.o. bądź Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A., ponieważ zbycie kopalń (zorganizowanych części przedsiębiorstwa) oznaczało jedynie, że po stronie Kompanii Węglowej jako sprzedawcy, następowało częściowe ograniczenie działalności wydobywczej, a nie całkowite zaniechanie tej działalności" - zaznacza spółka.

 

Dodaje że taka konstrukcja prawna transakcji "została wypracowana z doradcami, nabywcą, inwestorami oraz bankami".


"Proces tworzenia Polskiej Grupy Górniczej w żaden sposób nie ma na celu pozbawienia gmin górniczych wpływów z tytułu podatków" - podkreśla spółka w oświadczeniu.

 

polsatnews.pl