Premier Beata Szydło przedstawi w środę audyt dotyczący ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Martą Kurzyńską wyraził swoje wątpliwości dotyczące rzetelności raportu.

 

- Ciekawe czy rząd zauważy, że urlopy macierzyńskie zostały wydłużone do roku czasu, że rozpoczęto budowę polityki senioralnej, wybudowano 2,5 tys. żłobków i klubów dziecięcych - mówił lider PSL i przypomniał także m.in. o spadku bezrobocia. - Czy to będzie w raporcie? Nie sądzę - stwierdził.

 

W komentarzu do zakulisowych wypowiedzi polityków PiS, którzy mówią, że audyt będzie podsumowaniem wszystkich afer poprzednich władz, stwierdził: - To nie jest audyt, to nie jest raport dotyczący stanu państwa. Brakuje w PiS wizji przyszłości. Dlatego wraca się do przeszłości.

 

Opozycja razem, ale oddzielnie


Kosiniak-Kamysz był także sceptyczny wobec sobotnich zapowiedzi dotyczących wspólnych list wyborczych opozycji. - Uważam, że dzisiaj nie ma w ogóle potrzeby mówić o listach wyborczych, bo nie ma żadnych wyborów - zauważył.

 

- PSL idzie swoją drogą. Jeśli są punkty wspólne, takie jak obrona konstytucji czy wartości europejskich, to mamy wspólne zdanie (z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi - przyp. red.), ale nie mamy np. wspólnego na temat emerytur, mamy różne wizje gospodarki czy polityki społecznej. Tych różnic programowych jest sporo - dodał.

 

Polsat News