Wycofanie się stadniny Hennesey Arabians z aukcji to protest przeciwko zmianom personalnym w polskich stadninach. Amerykanie wycofali się również ze sponsorowania rocznych klaczy z Janowa, choć robiła to przez ostatnich kilka lat.


Według nieoficjalnych informacji z aukcji poza amerykańskim biznesmenem wycofały się dwie duże stadniny z Arabii Saudyjskiej i katarska hodowla Al Thumama.


"Jest duże zainteresowanie"


Informacje o wycofywaniu się poszczególnych klientów zbagatelizował Karol Tylenda, wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych, która zajmuje się nadzorem nad polskimi stadninami. - Zainteresowanie jest ogromne. Myślę, że ten szum medialny poszedł w odwrotnym kierunku. Jest duża ciekawość, duże zainteresowanie - powiedział stacji.


Póki co, nie działa strona internetowa aukcji. Według ANR ma ona ruszyć w tym tygodniu. Nie przygotowano też katalogu koni, który zwykle o tej porze roku był już gotowy.


Nowy organizator aukcji


Mającą się odbyć 15 sierpnia tego roku licytację przeprowadzą po raz pierwszy Międzynarodowe Targi Poznańskie. Pod koniec kwietnia z jej prowadzenia wycofała się firma Polturf, która zajmowała się aukcjami "Pride of Poland" od kilkunastu lat.


Właścicielka firmy Barbara Mazur na stronie internetowej poinformowała, że "w związku z brakiem jakiejkolwiek współpracy z obecnymi zarządami Stadnin, co uniemożliwia zorganizowanie imprezy na zakładanym poziomie", 26 kwietnia 2016 r. rozwiązała umowę. "Utraciłam zaufanie do moich zleceniodawców" - podkreśliła.


O umowie z firmą Polturf, która znalazła się m.in. w raporcie z kontroli stadnin dokonanej przez CBA, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel mówił w marcu, że była "miażdżąco niekorzystna dla zarządów spółek (stadnin - przyp. red.) i pracowników nadzoru właścicielskiego" i "niekorzystna dla Skarbu Państwa".


rmf24.pl