W ocenie Waldemara Skrzypczaka, byłego wiceministra obrony narodowej  Władimir Putin, niezależnie od trudnej sytuacji ekonomicznej Rosji, "przeznacza duże środki finansowe, by armia była nowoczesną".

 

- Od kilku lat widać, że rosyjskie siły zbrojne wchodzą w posiadanie nowych, zaawansowanych technologicznie systemów zbrojenia - powiedział Skrzypczak na antenie Polsat News.

 

Tegoroczna rocznica obchodzona jest z mniejszym rozmachem, niż było to w ubiegłym, jubileuszowym roku. Mniejsza była liczba żołnierzy uczestniczących w defiladzie i skierowano na nią mniej sprzętu wojskowego.

 

Na defiladzie obecny był prezydent Rosji Władimir Putin. - Rosja jest otwarta na zjednoczenie wysiłków z innymi państwami w celu stworzenia współczesnego, pozablokowego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego – stwierdził przywódca Rosji.


W krótkim wystąpieniu wskazał, że terroryzm stał się obecnie zagrożeniem globalnym i dodał: "jesteśmy zobowiązani, by to zło pokonać".


Putin oświadczył również, że siłą Rosji jest jedność i oddanie ojczyźnie.

 

Według jego słów to "naród radziecki przyniósł wolność innym narodom".

 

 

Pokaz uzbrojenia

 

Przez Plac Czerwony przeszło około 130 jednostek naziemnego sprzętu wojskowego. Zaprezentowane zostały egzemplarze najnowocześniejszego uzbrojenia, jakim dysponuje rosyjskie wojsko.


Pojazdy opancerzone Tigr, które od kilku lat pojawiają się na czele kolumny sprzętu pancernego, pojawiły się na defiladzie wyposażone w nowy moduł karabinowy - Arbalet-DM. Po raz pierwszy w defiladzie uczestniczyć będzie zmodernizowany samolot transportowy Ił-76MD-90A. Od starych wersji Ił-76 różni się on formą skrzydeł, mocą silników, zwiększoną masą i udoskonaloną elektroniką.


Mniej żołnierzy i sprzętu


W lotniczej części defilady główne miejsce zajęły samoloty, które uczestniczyły w rosyjskiej operacji wojskowej w Syrii. To m.in. samoloty szturmowo-bombowe Su-24 i wielozadaniowe myśliwce Su-34 i Su-35.

 

PAP, fot: PAP/EPA/Yuri Kochetkov, wideo: Reuters