- Wiemy, że ten audyt będzie w środę, wiemy, że będzie dotyczył wszystkich ministrów - dodała.


Na początku marca premier Beata Szydło zapowiadała, że audyty dotyczące m.in. funkcjonowania ministerstw za poprzedniego rządu będą przedstawiane jeszcze w marcu.


- Jeżeli chodzi o audyty, to będziemy na bieżąco przedstawiali informacje, które są w nich zawarte. Część z tych informacji musimy przeanalizować, dlatego że one być może wymagają jakiegoś uzupełnienia czy doprecyzowania. Być może powinniśmy zainteresować odpowiednie instytucje państwa tymi danymi - mówiła wówczas premier.


- Opinia publiczna będzie na bieżąco informowana o stanie państwa, jaki zastaliśmy po przejęciu rządów - dodała.


"Jeśli nie będzie szkodził Polsce"


Rzecznik klubu PiS odniosła się także do wypowiedzi eurodeputowanego PiS Ryszarda Czarneckiego, który zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość poprze Donalda Tuska w ubieganiu się o kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej.


- Z całą pewnością nie będziemy uprawiać polityki rewanżu, nie będziemy zachowywać się tak jak Platforma Obywatelska wobec Janusza Wojciechowskiego. Podkreślaliśmy to wielokrotnie i podtrzymujemy to, że polityków polskich na arenie międzynarodowej trzeba wspierać. Jeśli Donald Tusk nie będzie szkodził Polsce, to takie poparcie od nas uzyska - powiedziała Mazurek w Sejmie dziennikarzom.


"Nie mówmy na razie o Trybunale Stanu"


Pytana, czy Tusk swoimi dotychczasowymi działaniami szkodził Polsce, odparła, że "wypowiedzi Donalda Tuska można było rożnie interpretować" oraz dodała, że były premier nie zaangażował się też w poparcie kandydata PiS Janusza Wojciechowskiego na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.


- Obserwujmy to, co będzie robił do 2017 roku, kiedy będą te wybory. Jeśli okaże się, że jego postawa nie będzie szkodziła Polsce, to takie poparcie od PiS uzyska - powiedziała rzeczniczka klubu PiS.


Dopytywana, czy PiS deklaruje w takim razie warunkowe poparcie dla Tusk, powiedziała: "nie ma jeszcze wyborów, więc trudno mówić o poparciu pełnym czy warunkowym". - Na pewno jest tak, że polityki rewanżu nie stosujmy i na pewno jest tak, że popieramy Polaków - podkreśliła.


Pytana, co w tym kontekście z postulatami postawienia byłego premiera przed Trybunałem Stanu w związku z katastrofą smoleńską, odparła: "Nie mówimy na razie o Trybunale Stanu. Mówimy realnie o tym, co w Polsce jest ważne. Mamy spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, spór polityczny, który chcemy rozwiązać. Poczekajmy na wynik spotkania z liderami partii politycznych. Zajmujemy się realizacją naszego programu. O tym, czy będziemy kogoś stawiać przed TS, to naprawdę, jak wniosek się sformalizuje, jak będziemy o tym mówić, będziecie państwo poinformowani".


Jak dodała, "to nie jest kwestia tylko TS, ale też kwestia komisji śledczych".


W czerwcu 2017 roku mija pierwsza 2,5-letnia kadencja Donalda Tuska na stanowisku szefa RE. Były premier może ponownie zostać wybrany na tę funkcję na kolejne 2,5 roku, jeśli poparcia udzielą mu wszystkie państwa członkowskie, reprezentowane przez prezydentów lub premierów.

 

Ustawa o TK na pierwszym posiedzeniu Sejmu po spotkaniu liderów partii

 

- Ostatecznej daty nie ma. Rozważane są trzy dni: środa, czwartek albo piątek, z tendencją na piątek. Ale ostateczne decyzje podejmie marszałek Sejmu Marek Kuchciński - powiedziała Mazurek zapytana przez dziennikarzy o datę planowanego spotkania liderów partii nt. projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS.


Dodała, że ustawa PiS o TK może być procedowana na pierwszym posiedzeniu Sejmu po rozmowach liderów partyjnych.


PiS złożył w Sejmie projekt ustawy o TK. Według projektu m.in. rozprawa w pełnym składzie wymagałaby udziału co najmniej 11 z 15 sędziów, a zasada rozpatrywania spraw według kolejności wpływu nie dotyczyłaby m.in. wniosków ws. ustawy o TK.

 

PAP