Wiele planet pozasłonecznych jest odkrywanych przy użyciu tzw. metody tranzytów. Planeta przechodzi na tle swojej gwiazdy, nieco osłabiając jej blask. Takiej odległej planety astronomowie nie widzą bezpośrednio, ale obserwują periodyczne osłabienia światła gwiazdy, gdy planeta przechodzi przez linię widzenia pomiędzy gwiazdą, a nami (dokonuje tranzytu).

 

W najbliższy poniedziałek będzie okazja, by obejrzeć tranzyt planety zachodzący znacznie bliżej, bo w naszym Układzie Słonecznym. Na tle tarczy Słońca przejdzie Merkury, którego orbita przebiega bliżej Słońca niż orbita Ziemi. Tranzyty w Układzie Słonecznym można obserwować dokładnie, widać też samą planetę, gdy przemieszcza się na tle tarczy Słońca.

 

Maksimum tranzytu o 16.56

 

Tranzyt Merkurego rozpocznie się 9 maja o godz. 13.12 polskiego czasu. Wówczas planeta zetknie się z brzegiem tarczy Słońca i po kilku minutach już w całości znajdzie się na tle tarczy słonecznej. Maksimum tranzytu nastąpi o godz. 16.56, a Merkury opuści tarczę słoneczną o godz. 20.41. Samej końcówki tranzytu nie będzie można dostrzec z terenu Polski, bowiem Słońce zdąży zajść nieco wcześniej.

 

Aby obserwować przejście Merkurego na tle słonecznej tarczy, niestety nie wystarczy gołe oko, bowiem planeta jest zbyt mała. Potrzebny jest sprzęt optyczny wyposażony w odpowiedni filtr z folii mylarowej albo szklany. Alternatywną metodą obserwacji jest rzutowanie obrazu Słońca na ekran, aczkolwiek może to być niezbyt korzystne dla naszego osprzętu optycznego (z powodu temperatury mogą ulec uszkodzeniu elementy z tworzyw sztucznych). Przy metodzie projekcji należy stale nadzorować teleskop, ponieważ osoby niedoświadczone mogą spróbować spojrzeć bezpośrednio w okular.

 

Można uszkodzić wzrok

 

Astronomowie ostrzegają, by w żadnym wypadku nie patrzeć bezpośrednio na Słońce przez lornetkę lub teleskop, które nie są wyposażone w specjalne filtry - grozi to poważnym uszkodzeniem lub nawet utratą wzroku.

 

Co zrobić, jeśli nie mamy odpowiednio wyposażonego teleskopu lub jeśli nie dopisze pogoda? W wielu miejscach Polski planetaria, obserwatoria i lokalne kluby astronomiczne będą organizować pokazy dla chętnych oraz internetowe transmisje na żywo.

 

Być może niektórzy pamiętają tranzyty Wenus z 2004 i 2012 roku lub tranzyt Merkurego z 2003 roku. Jeśli ktoś ich nie widział, warto skorzystać z okazji w najbliższy poniedziałek, bowiem z terenu Polski następny tranzyt Merkurego będzie widoczny dopiero w 2032 roku, a tranzyt Wenus będą mogły podziwiać dopiero przyszłe pokolenia.

 

PAP