Kobieta nie potwierdziła podczas rozprawy, że oskarżony był osobą, która wraz z innymi mężczyznami napastowała ją na dworcu kolejowym w Kolonii.

 

Sąd skazał Algierczyka, u którego znaleziono telefon komórkowy kobiety, na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za paserstwo oraz wcześniejsze włamanie do samochodu. Oskarżony twierdził, że kupił telefon od przypadkowo spotkanego człowieka. Skazany zostanie wkrótce deportowany do kraju pochodzenia, ponieważ wjechał do Niemiec nielegalnie.

 

- To porażka prokuratury - oceniła telewizja publiczna ARD w komentarzu po ogłoszeniu wyroku.

 

1000 zawiadomień 1200 poszkodowanych

 

Rozprawa przed sądem w Kolonii była pierwszym procesem dotyczącym napaści seksualnych w nocy z 31 grudnia 2015 roku na 1 stycznia 2016 roku. Wcześniejsze procesy dotyczyły napaści rabunkowych.

 

W noc sylwestrową przed dworcem głównym i katedrą w Kolonii doszło do masowych napaści seksualnych i rabunkowych na kobiety. Grupki mężczyzn - jak się okazało, głównie imigrantów z Afryki Północnej - tworzyły sztuczny tłok, osaczały kobiety i napastowały je, a następnie okradały. Zbyt słabe siły policyjne przez wiele godzin nie były w stanie opanować sytuacji. Do podobnych zajść, choć na mniejszą skalę, doszło także w innych miastach, m.in. w Duesseldorfie i Dortmundzie.

 

Na policję wpłynęło ponad 1000 zawiadomień o napaściach. Poszkodowanych jest 1200 osób. Część rzekomych sprawców zatrzymano, jednak ze względu na złą jakość nagrań z kamer oraz trudności w identyfikowaniu sprawców przez ofiary przygotowywanie procesów przebiega bardzo wolno.

 

PAP