- Chcemy pracować ze wszystkimi we władzach Ukrainy. Uważamy, że wiele można tu zrobić, gdyż wciąż istnieją duże rezerwy - powiedział na konferencji prasowej w czwartek w Kijowie. Wystąpił na niej z drugim szefem doradców Poroszenki, byłym ministrem finansów Słowacji Ivanem Mikloszem.


Balcerowicz wskazał, że w celu rozwoju gospodarczego Ukraina powinna przede wszystkim: wyeliminować monopole i przywileje oligarchów, polepszyć warunki działalności małego i średniego biznesu, wzmocnić konkurencję, przeprowadzić głębszą deregulację, a przede wszystkim przyspieszyć walkę z korupcją.


- Na Ukrainie zaczyna się wzrost gospodarczy, który będzie kontynuowany, jeśli będą reformy popierane przez rząd, lecz przede wszystkim przez parlament - podkreślił były polski wicepremier, minister finansów i były szef NBP.


"Zrobiono naprawdę wiele"


Balcerowicz ocenił, że bardzo trudna sytuacja gospodarcza, w jakiej Ukraina była jeszcze dwa lata temu, stopniowo ulega poprawie. - Zrobiono naprawdę wiele. Po pierwsze dywersyfikacja rynku energii. Nie zależycie już od importu gazu od (rosyjskiego) Gazpromu; kilka lat temu import wynosił ponad 40 mld metrów sześciennych gazu rocznie, a teraz bierzecie zero. Jest to rekord w Europie - powiedział.


- Postępuje dywersyfikacja eksportu. Z jednej strony w związku z rosyjskimi sankcjami, ale też w związku z intensyfikacją kontaktów z UE, która jest teraz najważniejszym partnerem eksportowym dla Ukrainy. Dzięki polityce rządu udało się uniknąć katastrofy budżetowej. Darzę w związku z tym dużym szacunkiem (byłego) premiera Arsenija Jaceniuka i członków jego rządu - zaznaczył.


Głównym zagrożeniem reform - populizm


Miklosz wyjaśnił, że głównym celem działalności zespołu doradców strategicznych prezydenta Ukrainy jest wspieranie reform. - Nasza grupa jest niewielka i liczy około 15 osób. Należą do niej eksperci ukraińscy, polscy i słowaccy - poinformował.


- Muszę powiedzieć, że w ciągu dwóch lat od Majdanu w dziedzinie reform Ukraina zrobiła więcej niż w ciągu ponad 20 lat wcześniej. Z drugiej jednak strony teraz trzeba zrobić jeszcze więcej niż w ostatnich dwóch latach. Głównym zagrożeniem dla reform i przyszłości Ukrainy jest populizm - oświadczył Miklosz.


Balcerowicz i Miklosz zostali doradcami Poroszenki w kwietniu. Rolę zastępcy Balcerowicza przyjął Jerzy Miller, były wiceminister finansów, były szef MSWiA i były wojewoda małopolski. W grupie doradców znajduje się także Mirosław Czech, były poseł Unii Wolności i członek Związku Ukraińców w Polsce.

 

PAP