Kukiz podkreślił na środowej konferencji w Sejmie, że jego ruch wychodzi z założenia, że w konstytucji należy dokonać trzech podstawowych zmian.


Polityk zaznaczył, że propozycja zakłada wprowadzenie "kontroli obywatelskiej nad władzą", bo - jak ocenił - obecnie obywatel ma wpływ na władze tylko raz na cztery lata, podczas wyborów parlamentarnych.


Kukiz podkreślił, że nowa konstytucja powinna być tworzona przez różne środowiska i różne światopoglądy". - To nie ma być konstytucja prawicowa, ani lewicowa. To ma być konstytucja narodowa, która będzie przez długi czas służyła Polsce - dodał.


"Konstytucja napisana niedoskonale"


Według polityka konstytucja z 1997 roku nie była uchwalona "większością głosów narodu". - Tamta poprzednia konstytucja była pewnym kompromisem między elitami postpezetpeerowskimi, a obywatelami. Chodziło o to, by nie doszło do rozlewu krwi - przekonywał.


Według Kukiza konstytucja z 1997 r. została uchwalona "na okres przejściowy, który trwa maksymalnie 5-10 lat" i jest zbyt ogólnikowa, czego efektem jest spór wokół Trybunału Konstytucyjnego.


- Konstytucja jest napisana tak niedoskonale, że ma brzmienie w zależności od tego, kto ją interpretuje. I o to chodzi - każdy chce ją zawłaszczyć, a ona ma być wspólna, narodowa - argumentował poseł.


Wybór sędziego TK większością 2/3


Lider Kukiz'15 powiedział, że sędziowie TK powinni prezentować "szeroko pojęty interes obywatelski", a obecny sposób ich wybierania przez partie powoduje, że reprezentują oni opcje polityczne, przez które zostali wybrani.


Kukiz wyjaśnił, że zmiana zaproponowana przez jego ruch polega na tym, że kandydata na sędziego wybiera 2/3 ustawowej liczby posłów. - To już daje pewność, że musi dojść do pewnego konsensusu pomiędzy różnymi opcjami, różny mi światopoglądami i daje gwarancje, iż ten sędzia będzie tłumaczył konstytucję zgodnie "z szeroko pojętym interesem obywatelskim" - podkreślił.


W jego ocenie dyskusja nad TK jest równocześnie dyskusją nad zmianą konstytucji. - Tak to postrzegam. Żeby wyjść z tej patowej sytuacji należy w tym zakresie zmienić konstytucję - dodał.


Prezydent mówi "tak", opozycja jest przeciw


Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w poniedziałek, że czas podjąć pracę nad zmianą konstytucji z 1997 r. W święto Konstytucji 3 Maja prezydent Andrzej Duda zadeklarował, że "mówi tak". Krytycznie do pomysłu zmian ustawy zasadniczej odnosi się PO, PSL, Nowoczesna. Kukiz'15 Do jest gotowy do rozmów. 


Kaczyński przypomniał, że za rok minie 20 lat od uchwalenia konstytucji w 1997 r.; ocenił, że obecnie jest dobry moment na podjęcie prac ws. jej zmiany. - Wiem, że w tej kadencji pewnie się konstytucyjnej większości nie uzyska, ale jest kadencja następna. Mamy wiele atutów, mamy bardzo wiele społeczeństwu do zaproponowania. Możemy naprawdę odnieść wielkie zwycięstwo. I sądzę, że będziemy mogli także znaleźć sojuszników - mówił.

 

PAP