- Dziś, czwartego maja, w Dniu Strażaka, wszystkiego dobrego dla wszystkich polskich strażaków, dla tych strażaków, którzy wykonują swoją służbę zawodową, a także dla strażaków ochotników - mówił prezydent. Dodał, że to wielkie święto "wspaniałej służby, darzonej największym zaufaniem".

 

Jak przyznał, "sprawność tej formacji, jej siła i oddanie wszystkich służących sprawie ratowania bliźniego, jego mienia, niesienia pomocy, to jedna z najważniejszych składowych budujących silne państwo".

 

Pogratulował też szefowi PSP Leszkowi Suskiemu awansu na stopień generalski nadbrygadiera i 201 absolwentom Szkoły Głównej Służby Pożarniczej - awansów na pierwszy stopień oficerski.

 

 

"Chcemy budować potencjał straży"

 

- W to piękne święto chcę wyrazić nadzieję, że jako prezydent Rzeczypospolitej, razem z panią premier, panem ministrem, panami ministrami, a także i polskim parlamentem będziemy budować coraz lepszy potencjał straży pożarnej Rzeczypospolitej Polskiej, i tej zawodowej Państwowej Straży Pożarnej, i tej straży pożarnej ochotniczej - zadeklarował prezydent.

 

Zwrócił przy tym uwagę na kształcenie młodych strażaków oraz wyposażenie i infrastrukturę wykorzystywaną przez straż do niesienia pomocy. - To także kwestia waszego bezpieczeństwa - dodał.

 

 

Szydło: to święto ludzi odważnych

 

- Dziś święto ludzi odważnych, bohaterskich, którzy gotowi są nieść pomoc innym o każdej porze dnia i nocy - dodała premier Beata Szydło. Potwierdziła, że rząd chce zagwarantować strażakom dobry sprzęt i godne warunki służby.

 

- To święto, które jednoczy w całej Polsce tysiące ludzi, którzy chcą w dzisiejszym dniu podziękować tym, którzy stoją na straży naszego bezpieczeństwa. Zawsze są na służbie i zawsze są gotowi wtedy, kiedy inni potrzebują pomocy - podkreślała szefowa rządu.

 

 

- To jest bardzo ważna służba, która streszcza się w dewizie: Bogu na chwałę, ludziom na pożytek. Taka jest właśnie służba strażacka i wszyscy jesteśmy wam za to winni podziękowania i głęboką wdzięczność. Czujemy się bezpieczni, bo wiemy, że wy czuwacie - podsumowała.

 

Potwierdziła słowa prezydenta, że rząd "dołoży wszystkich starań, aby wyposażenie i warunki pracy strażaków - zarówno zawodowych, jak i ochotników - były godne, aby mieli do dyspozycji najlepszy sprzęt". - Bo ten sprzęt ratuje życie innym, ale również musi gwarantować bezpieczną pracę wam - powiedziała.

 

 

24-godzinne dyżury i 40 sekund na przygotowanie do akcji

 

- Pracy jest coraz więcej. Np. tutaj na terenie województwa łódzkiego 15 lat temu wyjeżdżaliśmy do zdarzeń średnio co pół godziny. Teraz wyjeżdżamy co 15 minut – poinformował w rozmowie z reporterką Polsat News Ewą Żarską mł. bryg. Tomasz Matusiak z PSP w Łodzi.

 

- Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr. 3 Komendy Miejskiej PSP to miejsce, gdzie wypoczywamy, śpimy, uczymy się gotujemy itd. Dyżur jest 24-godzinny. Dopiero po nim mamy 48 godzin na odpoczynek i regeneracje sił, by po tym czasie wrócić na miejsce pracy - dodał Matusiak.

 

Strażak oprowadził reporterkę Polsat News m.in. po jadalni i siłowni. - Trenujemy codziennie, raz do roku przechodzimy testy fizyczne - wyjaśnił.

 

polsatnews.pl, Polsat News, PAP