Adam Mickiewicz był bardzo przywiązany do ukończonego w 1834 roku w Paryżu rękopisu "Pana Tadeusza". Po śmierci poety manuskrypt znajdował się w paryskim mieszkaniu jego najstarszego syna, Władysława. - Władysław Mickiewicz sprzedał rękopis rodzinie Tarnowskich w latach 70. XIX wieku, trafił w depozyt Ossolineum w 1939 roku  - mówi Marcin Hamkało z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu.

 

Rozmowy o pozyskaniu "Pana Tadeusza" trwały od 1989 r.


"Pan Tadeusz" przetrwał we Lwowie w Ossolineum wojnę, skąd Niemcy próbowali wywieźć go na Zachód. Transport utknął w Zagrodnie na Dolnym Śląsku, gdzie rękopis został odnaleziony przez Polaków i przekazany ponownie do Ossolineum.


- W 1989 roku rodzina Tarnowskich przypomniała o tym, że to jest tylko depozyt. Przez 10 lat trwały rozmowy na temat tego, w jaki sposób można byłoby na własność przejąć rękopis "Pana Tadeusza" - opowiada wicedyrektor wrocławskiego Ossolineum. Jak dodaje, w 1999 roku, dzięki udziałowi finansowemu gminy Wrocław i zapłaceniu 200 tysięcy dolarów za rękopis rodzina Tarnowskich przekazała pozostałe dwie trzecie jego wartości w darze Ossolineum i od tego momentu ruszyły przygotowania do zbudowania ekspozycji. Po 17 latach otwarto muzeum poświęcone "Panu Tadeuszowi".

 

Uruchomienie muzeum kosztowało 45 mln zł


- Pokazujemy kilkaset obiektów, ale przede wszystkim zaczynamy od tego, aby opowiedzieć pewną historię. Ta opowieść układa się w konteksty czytania, interpretowania literatury i "Pana Tadeusza" - opisuje Hamkało muzeum. Na ekspozycji zaprezentowano malarstwo, muzykę z epoki, biografię Mickiewicza. - Po kolei przechodzimy do tego, w jaki sposób inspiracje literaturą, tekstem, wykształcenie wpłynęło na to, co zostało w "Panu Tadeuszu" zapisane - dodaje.


Projekt uruchomienia Muzeum "Pana Tadeusza" kosztował 45 milionów złotych, z czego 38 milionów to kwota dofinansowania z funduszu norweskiego i funduszy EOG.

 

PAP