Do tragedii doszło w sobotę w Grodkowie na Opolszczyźnie. Chłopiec spadł z wysokości kilkunastu metrów. Według relacji świadków, matka wniosła dziecko do mieszkania, zanim przyjechało pogotowie.

 

Ostatecznie chłopiec został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Lekarze określili stan dziecka jako ciężki, chłopiec ma wielonarządowe obrażenia.

 

Wytrzeźwieli i przyznali się do winy

 

- Rodzice mieli ponad 2 promile. Wczoraj wytrzeźwieli, dlatego możliwe były pierwsze czynności z ich udziałem - powiedziała polsatnews.pl st. sierż. Patrycja Kaszuba z policji w Brzegu.

 

W poniedziałek po południu zakończyło się przesłuchanie pary. – Zarówno matka jak i ojciec dziecka przyznali się do winy – poinformował "Rzeczpospolitą" Sebastian Litwin, zastępca prokuratora rejonowego w Nysie.

 

W środę prokuratura skieruje wniosek do sądu rodzinnego o pozbawienie pary praw rodzicielskich. Prokuratura nie będzie wnioskowała o areszt dla rodziców Oliwiera. Rodzicom chłopca grozi teraz do pięciu lat więzienia. Oboje

 

Para oprócz Oliwiera ma jeszcze czworo dzieci. Najstarsze jest pełnoletnie. Troje młodszych  jest w domu dziecka.

 

polsatnews.pl, Polsat News