Projekt został opracowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i ministra koordynatora służb specjalnych. Określa on zasady prowadzenia działań antyterrorystycznych oraz współpracy w tym zakresie. Według szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka rząd miałby się zająć projektem 5 maja, zaś uchwalona już ustawa miałaby wejść w życie 1 czerwca.

 

Jego zdaniem przykładem na to, że prawa wszystkich obywateli zostaną ograniczone, jest uniemożliwienie anonimowego zakupu karty pre-paid oraz umożliwienie służbom podsłuchiwania osób niemających obywatelstwa polskiego bez konieczności uzyskiwania zgody sądu.

 

Ingerencja w prawo do wolności i tajemnicy komunikacji

 

- Moim zdaniem możliwość anonimowego korzystania z pre-paidów jest elementem naszego prawa do wolności i tajemnicy komunikacji. I nie ma powodów, żeby w to prawo ingerować, zwłaszcza że taka ingerencja moim zdaniem nie będzie skuteczna w walce z terrorystami, ponieważ jeśli ci ludzie będą chcieli w sposób anonimowy kupić kartę, to ją zdobędą, natomiast ta propozycja uderzy w tych, którzy do dzisiaj z takich kart korzystali anonimowo - uważa Klicki. Jego zdaniem założenie, że obowiązek rejestracji pre-paidów pomoże w walce z terroryzmem, wydaje się "bardzo naiwne".

 

Według prawnika z fundacji Panoptykon rejestracja pre-paidów oznacza dla ich sprzedawców szereg obowiązków związanych z koniecznością ochrony danych osobowych. - Pracownicy każdego kiosku czy stacji benzynowej będą musieli przejść odpowiednie szkolenia, a także uzyskać upoważnienia do przetwarzania danych osobowych - powiedział Klicki. Przypomniał, że zebrane dane osobowe będą musiały być w odpowiedni sposób zabezpieczone.

 

Podsłuch najsilniej ingerującym elementem

 

Klicki podkreślił też, że prowadzenie kontroli operacyjnej, m.in. przez podsłuch, jest jednym z najsilniej ingerujących w prywatność narzędzi będących w dyspozycji służb. - Standardem w każdym państwie demokratycznym jest to, aby taka ingerencja nie była oparta wyłącznie na autonomicznej decyzji szefa służby, ale by musiała przejść kilkustopniową autoryzację zewnętrzną wobec tych, którzy ten podsłuch będą chcieli stosować - powiedział.

 

Jeden z zapisów projektu przewiduje, że szef ABW w ramach zwalczania terroryzmu może wobec cudzoziemców zarządzić trwające do trzech miesięcy działania operacyjne, m.in. podsłuch rozmów, obserwację i podsłuch w pomieszczeniach i pojazdach, kontrolę treści korespondencji i przesyłek. O swojej decyzji szef ABW zawiadamia premiera i prokuratora generalnego. Przedłużenie takich działań ponad trzy miesiące będzie wymagało zgody sądu.

 

Szerokie uprawnienia służb

 

Projekt zawiera też uprawnienia dla ABW, policji i Straży Granicznej do pobierania odcisków palców i wykonywania zdjęć cudzoziemców, m.in. gdy są wątpliwości co do ich tożsamości, podejrzewani są o nielegalny przyjazd do Polski, lub są podejrzewani o związek ze zdarzeniem o charakterze terrorystycznym. Bazę tych danych ma prowadzić policja i udostępniać innym organom.

 

Projektowana ustawa ma zobowiązać do podawania danych osobowych, adresu i danych dokumentu tożsamości przy kupowaniu przedpłaconych kart telefonii komórkowej (pre-paid). Pół roku od wejścia w życie ustawy dostawcy wyłączą działanie kart, jeśli ich użytkownicy nie podadzą tych danych.

 

Według danych z listopada 2013 r., które zebrała międzynarodowa organizacja operatorów sieci telefonii komórkowej GSM Association, kartę pre-paid w Europie kupić można bez pokazywana dowodu osobistego m.in. w Portugalii, Irlandii, Szwecji, Finlandii, z kolei w takich krajach jak Hiszpania, Niemcy, Francja czy Włochy jest obowiązek rejestracji przy zakupie kart pre-paid.

 

PAP