Aleksandar Prijović był bohaterm meczu o Puchar Polski. Szwajcar serbskiego pochodzenia dał prowadzenie Legii w 69. minucie, zdobywając pieknego gola po rzucie rożnym. Później okazało się, była to jedyna bramka w tym meczu, zapewniająca stołecznym piłkarzom 18. trofeum.

 

Pod koniec meczu Prijović zszedł z boiska z grymasem bólu, trzymając się za rekę.


- Czuję, że ta ręka jest złamana. Musimy przeprowadzić badania, a pewnie odbędzie się to jeszcze w poniedziałek wieczorem. Czuję, że jest złamana, ale być może chodzi też o nerwy - mówił Prijović dla Polsatu Sport. Przeczucia piłkarza potwierdził lekarz.



 

Możliwe, że Szwajcar straci nawet początek okresu przygotowawczego do nowego sezonu. W obecnych rozgrywkach Prijović zagrał w 47 meczach, w których strzelił 17 goli. 

 

legia.net