Brązowa medalistka igrzysk w Londynie Klepacka już przed startem do popołudniowego niedzielnego wyścigu medalowego była pewna miejsca w czołowej trójce. Przypłynęła na metę druga, za Hiszpanką Mariną Alabau Neirą, powiększając przewagę nad najgroźniejszymi rywalkami - Brytyjką Bryony Shaw i Francuzką Charline Picon.

 

Walka z pogodą

 

Z powodu złych warunków atmosferycznych nie przeprowadzono natomiast finałowego wyścigu deskarzy, więc obydwaj Polacy pozostali na dwóch pierwszych miejscach, które zajmowali po podstawowej fazie ścigania. Przed dwoma laty kończyli regaty w Hyeres w tej samej kolejności.

 

W południe zdążyła wystartować pozostała trójka biało-czerwonych, przygotowująca się do występu w sierpniowych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

 

Agnieszka Skrzypulec (Sejk Pogoń Szczecin) z Irminą Mrózek Gliszczynską (ChKŻ Chojnice) zajęły szóste miejsce w klasie 470 i w końcowej klasyfikacji awansowały z ósmego na siódme. Natomiast Kacper Ziemiński (Sejk Pogoń Szczecin) w klasie Laser przypłynąłósmy i utrzymał dziewiątą pozycję.

 

"Wygrzebałam się i wygrałam zawody"

 

Klepacka imponowała na Lazurowym Wybrzeżu równą formą. Nie wygrała żadnego wyścigu, ale na jedenaście rozegranych tylko raz uplasowała się niżej niż na siódmym miejscu (18. lokata w szóstym).

 

- Medalowy wyścig przyniósł dużo dramaturgii. Miałam bardzo dobry początek, wyszłam ze startu jak torpeda, ale wiatr był bardzo zmienny. Sytuacja się tak zmieniała, że byłam pierwsza, zaraz ósma, potem piąta. Nagle moja najgroźniejsza konkurentka z Wielkiej Brytanii, wyszła na pierwsze miejsce, ale wygrzebałam się, skończyłam wyścig na drugim miejscu i wygrałam całe zawody - powiedziała zawodniczka YKP Warszawa.

 

Po ośmiu latach znów stanęła w Hyeres na najwyższym stopniu podium tych prestiżowych regat.

 

- Dawno nie wygrałam zawodów. Jestem szczęśliwa, bo panowały tu na wodzie wszystkie warunki - był słaby wiatr, bardzo silny, średni - i w każdych się sprawdziłam. Dzisiaj też było dużo czekania, padał deszcz, pojawiały się błyskawice. Nawet sędzia pogratulował mi specjalnie po dekoracji. Nie zakwalifikowałam się na igrzyska - cóż, żeglarstwo to taki sport, w którym trzeba mieć trochę fartu. Akurat w kwalifikacjach mi go zabrakło, bo byłam bardzo dobrze przygotowana. Tym razem pokazałam, że jestem najlepsza. Przede mną mistrzostwa Europy. W lipcu w Helsinkach też powalczę o złoty medal - podkreśliła "Czarodziejka wiatru".

 

Myszka specjalistą regat w Hyeres

 

Mistrz świata Myszka w ostatnich latach stał się wybitnym specjalistą regat w Hyeres. Począwszy od 2010 roku zajmował tu kolejno miejsca: drugie, pierwsze, piąte, drugie, pierwsze, drugie i pierwsze.

 

- Mieliśmy dziś szaloną pogodę: od słońca do deszczu, ze skręcającym wiatrem. Komisja naprawdę miała problemy z ustawieniem tras wyścigów medalowych. Niestety, dla nas zabrakło czasu, żeby puścić wyścig. Wygrałem zawody Pucharu Świata w Hyeres po raz trzeci, więc bardzo się cieszę. Nie ukrywam, że były to dla mnie trudne regaty, bo po słabym pierwszym dniu byłem czternasty i musiałem odrabiać straty - skomentował ambasador programu Energa Sailing, przygotowujący się do startu w igrzyskach w Rio.

 

Przyznał, że niedzielny sukces jest bardzo ważny w kontekście podbudowy psychicznej przed rywalizacją olimpijską.

 

- Nie przegrałem w tym roku ważnych zawodów, pojadę do Rio jako zawodnik niepokonany i na pewno dobrze przygotowany. Zwycięstwa w mistrzostwach świata na początku roku i tutaj w Hyeres na pewno dadzą mi dużo pewności siebie, wiary w to, że zawsze trzeba walczyć do końca. Nawet jak idzie źle, trzeba zacisnąć zęby i nie poddawać się. Przy odrobinie szczęścia można wygrać regaty nawet z takiej słabej pozycji, z jakiej ja tutaj zaczynałem - podkreślił.

 

 

"Mamy łącznie trzy medale dla Polski"

 

Tarnowski powtórzył wynik w kolejnej ważnej imprezie.

 

- Drugie miejsce zająłem także w zawodach Pucharu Europy na Majorce, więc bardzo się cieszę. Mamy łącznie trzy medale dla Polski, bo oprócz Piotrka wygrała także Zosia Klepacka. Bardzo lubię trenować i ścigać się we Francji. Pływałem dość zmiennie. Udało mi się z dziesięciu wyścigów wygrać aż cztery, ale parę gorszych wyników przesunęło mnie na piątą lokatę. Zdołałem jeszcze wskoczyć na drugą pozycję. Jednak utrzymałem ją już na brzegu, bo nawet nie weszliśmy dziś na wodę, by jeszcze powalczyć - podsumował mistrz Europy.

 

PAP