- SLD to formacja, której nie ma. To, że formacja, której nie ma cały czas zajmuje się innymi i wytyka im błędy, tylko utrwala nas w przekonaniu, że to formacja niepoważna - podkreśliła Pitera.


- Grzegorzu Schetyno, Polsce konstytucje dał SLD i naród, nie Platforma Obywatelska. Grzegorzu Schetyno, 7 maja zawłaszczyłeś KOD pochód. Powiedz 7 maja o tym, jak rządziliście przez 8 lat i nie wprowadziliście Karty Praw Podstawowych. 7 maja, zamiast stroić się w pióra demokraty, powiedz o tym, że nie wprowadziliście żadnego projektu obywatelskiego do Sejmu. Powiedz o tym, kłamczuchu. Opowiedz, jak podwyższaliście podatki Polakom. Opowiedz o tym, jak walczysz z premier Szydło, powiedz, dlaczego nie poparłeś wniosku SLD o Trybunał Stanu dla Beaty Szydło. Tchórzu, powiedz to - powiedział szef SLD Włodzimierz Czarzasty podczas przemówienia na pochodzie z okazji Święta Pracy.

 

"Gesty symboliczne są pozbawione sensu"


- Czemu ma służyć gest tego typu wniosku, który będzie oczywiście odrzucony? - pytała Pitera po słowach Czarzastego o Trybunał Stanu dla Beaty Szydło.


W rozmowie z Joanną Wrześniewską-Sieger Pitera podkreśliła, że Trybunał Stanu jest "emanacją większości sejmowej". - Trybunał Stanu to taka dziwna konstrukcja, to są ludzie powoływani przez rządzących. Uważam, że gdybyśmy mieli się czymś zająć, to konstrukcją Trybunału Stanu. To powinna być izba w Sądzie Najwyższym - tłumaczyła Pitera. Dodała jednocześnie, że Platforma nie mogła zmienić konstrukcji Trybunału Stanu, bo do tego potrzebna jest zmiana konstytucji.


- PO nie wolno było wychodzić (z głosowania - red.). Od tego czasu nie będzie gestów symbolicznych, bo jest to pozbawione sensu - powiedziała Pitera o wyjściu posłów Platformy z głosowania nad pierwszym projektem ustawy o TK 19 listopada ubiegłego roku . - PO jest skupiona na tym, żeby doprowadzić do tego, żeby korzystając z rozmaitych środków został ten wyrok (TK z 9 marca - red.) opublikowany - dodała.


"Trudne sytuacje powodują zwątpienie"


 Odnosząc się do słów przewodniczącego OPZZ Jana Guza, że "od wielu lat jesteśmy zwodzeni w Polsce kolejnymi obiecankami kolejnych elit politycznych, że będzie lepiej", Pitera powiedziała, że "tak długo, jak związki zawodowe nie będą się zajmowały sprawami pracowniczymi w ogóle na rynku pracy, a tylko sferą budżetową, tak długo będą naprawdę malutkie i ludzie niespecjalnie będą sięgali po ich pomoc".

 

Komentując narastający w Europie eurosceptycyzm, Pitera zaznaczyła, że po 1989 r. ludzie też "zaczęli mieć wątpliwości, czy to dobrze, że zmienia się system". - Ludzie mają krytyczny stosunek do UE, bo przy rozmaitych momentach przełomowych ludziom się wydaje, że od razu zostanie osiągnięty ten złoty brzeg, który sobie wymarzyli - podkreśliła. - Wszystkie sytuacje trudne powodują, że w ludziach narasta jakieś zwątpienie - dodała.

 

Polsat News