Gola 10 minut przed końcem gry zdobył jedyny z wielkiego ofensywnego tria "Królewskich", który zagrał w tym meczu, czyli Garerth Bale. Walijczyk, który uzyskał 19. bramkę w sezonie, trafił do siatki strzałem głową i zapewnił gościom 10. z rzędu ligowe zwycięstwo.

 

Jego partnerami w ataku byli 19-letni Borja Moyoral oraz 24-letni Lucas Vazquez. Obaj rzadko pojawiają się w wyjściowym składzie.

 

Oprócz kontuzjowanych Ronaldo i Benzemy, zabrakło przemęczonego niemieckiego pomocnika Toniego Kroosa, a obrońcy Portugalczyk Pepe i Brazylijczyk Marcelo rozpoczęli potyczkę na ławce rezerwowych.

 

"Królewscy" mocno osłabieni

 

"Po główce Bale'a Real wciąż w grze o tytuł" - podsumował dziennik "Marca" w internetowym wydaniu.

 

Radości z sukcesu na trudnym terenie, gdzie niedawno 2:3 przegrała Barcelona, nie krył kapitan Sergio Ramos.

 

- Tu zawsze trudno jest wygrać, choć dziś rywal w zasadzie o nic nie walczył. Mieliśmy okazje już przed przerwą, ale dopiero w końcówce udało się strzelić gola. Wygraliśmy chyba zasłużenie, pokazaliśmy, że potrafimy sobie radzić w trudnych warunkach, zrobiliśmy swoje, mamy trzy punkty, ale teraz możemy tylko czekać, bo więcej zależy od innych. Zgodnie z filozofią Realu Madryt będziemy jednak walczyć do końca - podkreślił obrońca "Królewskich".

 

Zespół prowadzony przez Zinedine'a Zidane'a z 84 punktami po swoim spotkaniu objął prowadzenie w tabeli La Liga, ale cieszył się nim tylko dwie godziny.

 

3 punkty dał Griezmann

 

Zdystansował go lokalny rywal Atletico, który w "małych derbach" Madrytu pokonał Rayo Vallecano 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 55. minucie, pół minuty po wejściu na boisko, napastnik Antoine Griezmann. To jego 21. trafienie w sezonie.

 

"Z nim wszystko jest możliwe" - napisała "Marca" o Francuzie, który w ćwierćfinale LM przyczynił się w znacznym stopniu do wyeliminowania Barcelony.

 

Atletico po raz trzeci z rzędu w Primera Division, a czwarty licząc Ligę Mistrzów, wygrało w najskromniejszych rozmiarach. W sumie w lidze takich zwycięstw w tym sezonie ma już dziewięć.

 

Po triumfie z Rayo z 85 pkt o jeden wyprzedza Real i o trzy Barcelonę, która o godz. 20.30 rozpocznie wyjazdowy pojedynek z Betisem Sewilla.

 

PAP