Tekst projektu jest dostępny w wersji elektronicznej na stronie sejmowej. Swój projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjny złożyło również PSL. Jest to nowelizacja dotychczasowej ustawy.

  

Zgodnie ze złożonym w piątek w Sejmie projektem PiS ustawy o TK - tak jak dotychczas - w skład TK wchodzi 15 sędziów, a kadencja sędziów wynosi 9 lat. Projektodawcy proponują orzekanie w trzech rodzajach składów: pełnym składzie, składzie siedmiu sędziów i w składzie trzech sędziów.

 

11 sędziów utworzy pełny skład TK

 

W projekcie określa się, że rozprawa w pełnym składzie wymaga udziału co najmniej 11 sędziów Trybunału. "Tak określone kworum ma być gwarancją, że przy orzekaniu w najważniejszych sprawach posiadających szczególne znaczenie dla państwa, w wydaniu rozstrzygnięcia będzie brał udział zawsze cały lub prawie cały skład Trybunału, co będzie miało wpływ na kształtowanie autorytetu wydanego orzeczenia oraz samego organu" - głosi uzasadnienie.

 

Nowelizacja ustawy o TK autorstwa PiS, z grudnia 2015 r. określała, że pełen skład TK to co najmniej 13 sędziów.

 

W obecnym projekcie ustawy o TK zapisano, że w pełnym składzie TK ma orzekać w sprawach: sporów kompetencyjnych pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa, o stwierdzenie przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej oraz powierzeniu Marszałkowi Sejmu tymczasowego wykonywania obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej, zgodności z konstytucją celów lub działalności partii politycznych, z wniosku prezydenta o stwierdzenie zgodności ustawy z konstytucją przed jej podpisaniem lub umowy międzynarodowej z konstytucją przed jej ratyfikacją, a także "o szczególnej zawiłości".

 

Zgodnie z projektem Trybunał orzeka w pełnym składzie w sprawach o szczególnej zawiłości, z inicjatywy prezesa TK, a także gdy z wnioskiem o uznanie sprawy za szczególnie zawiłą do Trybunału zwróci się prezydent, Prokurator Generalny, trzech sędziów Trybunału lub skład orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy.

 

Dołączenie Prokuratora Generalnego do grona podmiotów, które mogą zwrócić się z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy o szczególnej zawiłością przez pełen skład TK uzasadniono pozycją Prokuratura Generalnego w postępowaniu przez Trybunałem, praktyką i "wieloletnim doświadczenie urzędu Prokuratora Generalnego, jako organu uczestniczącego w postępowaniu przed TK".

 

Rozprawy wyznaczane wg kolejności wpływu

 

W projekcie podtrzymano zapis o tym, że terminy rozpraw wyznaczane są według kolejności wpływu spraw do Trybunału, ale zapisano, że nie dotyczy rozpatrywania: m.in. wniosków ws. zgodności z konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

 

Zgodnie z projektem orzeczenie zapada zwykłą większością głosów; większością 2/3 głosów zapadać mają orzeczenia wydawane w pełnym składzie, które: stwierdzają niezgodność z konstytucją ustawy lub umowy międzynarodowej ratyfikowanej za zgodą wyrażoną w ustawie, stwierdzają niezgodność ustawy z ratyfikowaną umową międzynarodową, której ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, stwierdzają niezgodność z konstytucją celów lub działalności partii politycznych, stanowią odstąpienie od poglądu prawnego wyrażonego w orzeczeniu wydanym w pełnym składzie, wśród wzorców kontroli zawierają m.in. Preambułę Konstytucji.

 

Terlecki: projekt będzie przedmiotem dyskusji z liderami klubów

 

- To jest próba wyjścia z kompromisem przed kolejnym spotkaniem, na które pewnie zaprosi marszałek Sejmu liderów klubów, w tym klubów opozycyjnych. To będzie materiał, który będzie, rozumiem, przedmiotem dyskusji - powiedział szef klubu PiS Ryszard Terlecki dziennikarzom w Sejmie.

  

Dodał, że zespół ekspertów powołany przez marszałka Sejmu dalej pracuje i przygotowuje "swoje rozwiązania i swój projekt" dot. TK.

 

- Propozycja PiS - powiedział Terlecki - to jest pomysł klubowy, który będzie zgłoszony klubom opozycyjnym przed spotkaniem kolejnym, które odbędzie się u marszałka Sejmu.

 

Szef klubu PiS nie sprecyzował, kiedy mogłoby się odbyć kolejne spotkanie liderów partii.

  

Kaczyński: są poważne szanse na kompromis

  

Pierwsze spotkanie liderów partii w sprawie Trybunału Konstytucyjnego odbyło się pod koniec marca w Sejmie. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zaprosił na nie: PiS, a także współpracujące z nim Solidarną Polskę i Polskę Razem, PO, Kukiz'15, Nowoczesną, PSL oraz ugrupowania pozaparlamentarne: KORWiN, SLD i Partię Razem.

 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po spotkaniu ocenił, że rozpoczął się dialog polityczny, tak bardzo Polsce potrzebny. - To była rozmowa, a nie wojna - mówił. Dodał, że Sejm podejmie prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, a partie będą mogły przedstawić swoje propozycje zmian. Szansy na porozumienie ws. TK nie wykluczały po marcowym spotkaniu Nowoczesna, PSL, SLD i KORWiN. Chęci kompromisu ze strony PiS nie widziały natomiast PO i Partia Razem.

 

W czwartek prezes PiS stwierdził, że są poważne szanse na kompromis ws. TK. - Na pewno opozycję zaprosimy i sądzę, że część opozycji przyjdzie - powiedział dziennikarzom.

 

W piątek do tych słów odniósł się w Sejmie szef Nowoczesnej Ryszard Petru. - Nie ma sensu kolejne spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Czuję się przez niego wprowadzony w błąd, a szczególnie wprowadził w błąd opinię publiczną - powiedział.

  

Przypomniał, że jego partia w połowie marca zgłosiła kompromisową propozycję rozwiązania kryzysu wokół TK. Zakładała ona, że podstawowym warunkiem rozwiązania konfliktu wokół TK musi być opublikowanie w Dzienniku Ustaw wyroku TK z 9 marca ws. nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS.

 

Trybunał według PSL

 

Złożona w Sejmie propozycja ludowców ws. Trybunału zakłada przejście w stan spoczynku  "sześciu sędziów, co do których istnieje obecnie konflikt", czyli trzech wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, od których prezydent Andrzej Duda nie odebrał ślubowania oraz trzech sędziów wybranych w obecnej kadencji. Według PSL ma być to propozycja kompromisu w sporze wokół TK.

 

Obecni sędziowie pełniliby swoje funkcje do czasu wyboru następców. Dzięki temu - uważają ludowcy - zostanie zachowana ciągłość TK i nie ma zagrożenia paraliżu prac TK.

 

Wybór większością 2/3 głosów

  

Ludowcy proponują, by wybór sędziów TK pozostawić Sejmowi, zmianie w ich projekcie ulega jedynie wymagana większość. "Sędziowie TK są wybierani przez Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów" - podkreślono w projekcie.

 

Obecnie sędziowie wybierani są przez Sejm bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów. Rozwiązanie proponowane przez PSL umożliwi - według ludowców - współdziałanie różnych opcji politycznych i sprzyjać będzie budowaniu kompromisów.

 

Autorzy projektu chcą przekazać kompetencje do zarządzenia ogłoszenia orzeczenia TK samemu Trybunałowi, z jednoczesnym wprowadzeniem przepisu, że nieogłoszone dotychczas orzeczenia podlegają ogłoszeniu "w starym trybie" - czyli przez Prezesa Rady Ministrów w terminie 7 dni od wejścia w życie ustawy konsensualnej. Takie rozwiązanie - według PSL - to uniezależnienie władzy sądowniczej od władzy wykonawczej.

 

Liczba sędziów TK ma się nie zmienić - nadal ma ich być 15. Jak podkreślają ludowcy, zmiana liczy sędziów wymagałaby zmiany konstytucji.

 

PSL proponuje ponadto, żeby Sejm otrzymał możliwość wnioskowania o ponowne rozpatrzenie ustawy po wyroku TK. "Wprawdzie orzeczenia TK są ostateczne, ale Sejm - dostrzegając taką potrzebę - może wnosić o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Trybunał, wskazując o nowe okoliczności faktyczne lub prawne" - wyjaśnili autorzy projektu w uzasadnieniu.

 

Ludowcy są też za wprowadzeniem zasady, że sędziowie TK są przydzielani do spraw z listy, alfabetycznie według nazwisk zgodnie z wpływem spraw. Według nich takie rozwiązanie zapewni "równomierne obłożenie pracą wszystkich sędziów, wykluczając jednocześnie możliwość manipulacji w tym zakresie".

 

Spór o Trybunał

  

Od kilku miesięcy trwa kryzys wokół TK, który od końca listopada do początku kwietnia nie wydawał innych orzeczeń niż związanych ze sprawami TK. Nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS.

 

9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza cztery zasady konstytucji. Za niezgodne z konstytucją uznał jej szesnaście zapisów. Według rządu, nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany - podobnie jak kolejne - wydawane z pominięciem grudniowej noweli.

 

Nowela określa m.in. pełny skład TK jako co najmniej 13-osobowy i wprowadza zasadę rozpatrywania spraw według kolejności wpływu. Zdania odrębne 9 marca złożyli sędziowie Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski, według których TK powinien orzekać w składzie 15 sędziów i działać według przepisów nowelizacji. Po zbadaniu tej nowelizacji TK wydaje kolejne wyroki - do wtorku wydał ich pięć.

 

PAP