Powodem wprowadzenie zakazu jest "zagrożenie bezpieczeństwa publicznego związane z występowaniem znacznej liczby martwych drzew". Niebezpieczne tereny mają zostać oznaczone żółtymi tablicami z napisem "zakaz wstępu". Złamanie zakazu będzie traktowane jako wykroczenie.

 

W obwieszczeniu napisano, że chodzi o zagrożenie pożarowe wywołane "długotrwałą suszą" oraz "zamieraniem drzew (...) jako efektem gradacji kornika drukarza". Zakazem objęto niektóre leśne szlaki, m.in. zielony i niebieski.

 

Minister zwiększył wycinkę drzew w Puszczy

 

Pod koniec marca br. minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Większe cięcia są tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym pojawieniem się kornika, który atakuje świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary PUL zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat.

 

Ekolodzy krytycznie odnoszą się do planów wyłączenia 1/3 powierzchni nadleśnictw gospodarczych w puszczy z gospodarki drzewnej, ponieważ III strefa UNESCO, w której nie można prowadzić zabiegów gospodarczych, stanowi 50 proc. nadleśnictw. Nie zgadzają się także z planem zwiększenia cięć w Puszczy Białowieskiej.

 

polsatnews.pl, PAP