The Bunyadi będzie składać się z sekcji dla osób bez odzieży, jak również tej "odzianej". Przy wejściu do restauracji znajdzie się szatnia, w której klienci zostawią swoje ubrania.

 

- Pracowaliśmy bardzo ciężko, aby zaprojektować przestrzeń, w której wszystko jest surowe i nagie – tłumaczy właściciel. Meble wykonano z niemalowanego drewna, a stoliki oddzielono specjalnymi parawanami, by zachować komfort i prywatność klientów.

 

 

Bez menu

 

Po zajęciu miejsc klienci nie otrzymują menu i nie wiedzą, co dokładnie zostanie im zaserwowane. Lokal nie jest wyposażony w gaz ani energię elektryczną, dlatego też posiłki przygotowywane będą na specjalnym grillu.

 

Właściciele chcą, by konsumenci przeżyli "wieczór bez zanieczyszczeń".

 

Dania nie będą zawierać konserwantów, chemikaliów ani sztucznych barwników.

 

Długa lista oczekujących

 

Tuż po rozpoczęciu zapisów lista oczekujących na odwiedzenie restauracji wynosiła 4526 osób. Obecnie kolejka wzrosła do 30 tysięcy. Wydaje się, że czas oczekiwania nie będzie krótki, bo lokal może obsłużyć jedynie 42 osoby jednocześnie.

 

Stolik w The Bunyadi można zarezerwować przez stronę internetową.

 

theindependent.co.uk, businessinsider.com