- To nasza kolejna propozycja wyjścia z tego pata prawnego - mówił Jaki o złożonym dzisiaj w Sejmie przez PiS projekcie ustawy o TK. - Przygotowaliśmy jedną propozycję ustawy, to jest druga propozycja, w międzyczasie były jeszcze propozycje publiczne, m. in. takie: wybierzmy TK na nowo, wy opozycja możecie wskazać większość sędziów, my wybierzemy mniejszość – dodał wiceminister w programie prowadzonym przez Jarosława Gugałę.


- Jeżeli przedstawiciele opozycji - PO, Nowoczesnej - ciągle nam mówią, że kompromis to jest opublikowanie wyroku, to znaczy, że oni nie posuwają się do tyłu ani o kroczek. To nie jest klasyczne znaczenie słowa kompromis - podsumował Jaki.

 

"PiS mami opinię publiczną"


- To nie rozwiązuje tego problemu, który PiS wywołało podejmując nielegalne uchwały. PiS od 3 grudnia cały czas mami opinię publiczną jakimiś rzekomymi projektami, które by poprawiały cokolwiek - replikował Budka.


- Wcześniej pan minister Jaki kpił z TK mówiąc że mogą sobie wypić espresso i zamówić ciasteczka na posiedzenie. Rzeczniczka PiS nazywa sędziów TK "grupą kolesi", po czym państwo udajecie, że chcecie jakiegoś kompromisu - powiedział polityk PO.


- Chcemy pracować nad tym by w Polsce było dobre prawo, ale nie możecie państwo mówić o kompromisie w przypadku, gdy nie chcecie publikować wyroku i gdy prezydent RP blokuje legalnie wybranych 3 sędziów - na co wskazuje TK, Komisja Wenecka, a tylko wy, państwo z PiS zamykacie na to oczy - zauważył Budka.

 

Polsat News