Zakaz niedzielnego handlu przewiduje jednak odstępstwa, m.in. dla aptek, stacji benzynowych i kiosków.

 

W czwartek został powołany Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Ograniczającej Handel w Niedziele, zwanej „Wolną Niedzielą", który ma zbierać podpisy poparcia dla projektu. W jego skład wchodzą przedstawiciele związków zawodowych, organizacji pracodawców, organizacji pozarządowych i pracowników.

 

Komitet musi zebrać tysiąc podpisów, by móc skierować projekt ustawy do marszałka Sejmu. Gdy komitet zostanie zarejestrowany, związek zacznie zbierać 100 tys. podpisów pod projektem.

 

Już raz,  w 2014 roku,  udało się zebrać 115 tys. podpisów pod projektem ws. zakazu handlu w niedzielę. Wniosek jednak przepadł. Sejm odrzucił w marcu 2014 r. dwa projekty ustaw - obywatelski (Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Wolna Niedziela") i poselski (grupy posłów PiS, PO, PSL i Solidarnej Polski).  Jak argumentowali wówczas przeciwnicy zakazu, skutkiem jego wprowadzenia byłaby utrata miejsc pracy przez ok. 70 tys. osób i zmniejszenie wpływów podatkowych do budżetu państwa. Przekonywali też, że handel w niedzielę przynosi 10 proc. obrotów sklepów.

 

Odstępstwa od zakazu 

 

"Handel w wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę będzie dozwolony do godziny 14:00" - zapisano też w dokumencie.

 

Według propozycji "S", "handlowe" mogły by być kolejne dwie ostatnie niedziele w roku kalendarzowym przed św. Bożego Narodzenia, ostatnia niedziela Wielkanocą i druga niedziela lipca.

 

Odstępstwa dotyczyłyby też m.in.: sklepów, gdzie "czynności sprzedażowe" wykonuje wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą, stacji benzynowych nieprzekraczających 150 m kw., piekarni zlokalizowanych przy zakładach produkcyjnych prowadzących sprzedaż produktów własnej produkcji w godz. 6-13.

 

Apteki, kioski i lotniska

 

Handel w niedzielę mógłby też się odbywać m.in. w aptekach i punktach aptecznych, w kioskach nieprzekraczających 50 m kw. powierzchni użytkowej, w których sprzedaż gazet, czasopism i biletów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu placówki (rozumianego jako przychód ze sprzedaży); w placówkach handlowych prowadzących sprzedaż pamiątek, upominków lub dewocjonaliów, w których sprzedaż wiodąca tych produktów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu, w placówkach handlowych zlokalizowanych w zakładach hotelarskich, zakładach opieki zdrowotnej i innych placówkach służby zdrowia przeznaczonych dla osób, których stan zdrowia wymaga całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych oraz w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, oświaty, turystyki i wypoczynku.

 

Wyjęte spod zakazu byłyby też m.in.: placówki handlowe nieprzekraczające 25 m kw. powierzchni użytkowej usytuowane w obiektach do obsługi pasażerów, m.in. w portach lotniczych, dworcach autobusowych oraz kolejowych, prowadzących sprzedaż towarów na promach i w samolotach; w kwiaciarniach nieprzekraczających 50 m kw. powierzchni użytkowej, w których sprzedaż kwiatów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu placówki.

 

Autorzy projektu proponują też, by handel w niedzielę był dopuszczony m.in. w strefach wolnocłowych i podmiotach działających na rzecz handlu nieprzekraczających 100 m kw. powierzchni użytkowej usytuowanych na terenie gmin, które posiadają status uzdrowiska.

 

Polsat News, PAP