Fundacja zajęła się sprawami prowadzonymi w sądach rejonowych dla Warszawy Śródmieścia, Pragi Południe, a także w Głogowie i Grudziądzu. Badania prowadziła od sierpnia 2015 r. do lutego 2016 r. Wnioski z nich płynące, zdaniem ekspertów, powinny niepokoić. 

 

- W przebadanych sprawach jedynie dziewięcioro dzieci miało bezpośrednią styczność z sądem - powiedziała polsatnews.pl Olga Trocha, prawniczka fundacji.

 

Mają prawo do wyrażania poglądów

 

Zgodnie z art. 12. Konwencji o prawach dziecka, każde dziecko ma prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach go dotyczących, co oznacza m. in. możliwość wypowiadania się w każdym postępowaniu sądowym.

 

Oznacza to, że sąd, przed podjęciem decyzji dotyczącej losów dziecka, powinien osobiście poznać jego stanowisko i wziąć je pod uwagę przy rozstrzyganiu. Celem czynności wysłuchania jest uwzględnienie w postanowieniach sądu najlepiej pojętego interesu konkretnych dzieci.

 

Wysłuchanie - w odróżnieniu od przesłuchania - nie jest czynnością dowodową. Opiera się na prowadzeniu rozmowy w sposób odpowiadający możliwościom dziecka. Jego podstawową zasadą jest, aby nie obciążać młodego człowieka poczuciem odpowiedzialności za rozstrzygnięcia sądu oraz nie wikłać go w toczące się wokół sprawy konflikty, np. między opiekunami.

 

Nieostre przepisy

 

Dzieci mogą być wysłuchiwane przez sąd w sprawach cywilnych, np. związanych z ustalaniem kontaktów z rodzicami, władzy rodzicielskiej, miejsca pobytu, orzeczenia i rozwiązania przysposobienia czy przeniesienia z placówki opiekuńczo-wychowawczej.

 

Problem, na który Fundacja Dzieci Niczyje zwraca uwagę, polega na tym, że czynności wysłuchania dotyczą tylko trzy przepisy, które stanowią o miejscu wysłuchania (poza salą rozpraw), sposobie jego utrwalania (notatka) oraz o tym, kiedy dziecko należy wysłuchać (gdy rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości dziecka na to pozwalają).

 

- Takie niedoregulowanie powoduje rozbieżności w praktyce. W niektórych przypadkach dzieci wysłuchiwane są w obecności rodziców - podkreślają prawnicy.

 

Bywa więc, że dzieci rozmawiają sam na sam z sędzią. Także miejsce wysłuchań jest zróżnicowane. Jak podkreśliła Trocha, w sześciu odnotowanych przez Fundację przypadkach przeprowadzono je - wbrew przepisom - na sali rozpraw, podczas rozprawy.

 

Bez negatywnych konsekwencji

 

Zdaniem Fundacji, dobrze przeprowadzone wysłuchanie, zgodnie ze standardami, tj. poprzedzone ustaleniem m.in. stopnia rozwoju, stanu zdrowia dziecka, ale także odpowiednio zorganizowane i prowadzone przez osoby wykwalifikowane i przygotowane nie powinno powodować negatywnych konsekwencji dla dziecka, a może być bardzo ważnym sposobem ustalenia zdania dziecka w jego sprawie.

 

- Nie postulujemy, żeby wysłuchanie było prowadzone w odniesieniu do każdego dziecka, ale tylko w odniesieniu do tych, których rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwalają - dodała Trocha.

 

Fundacja zaznacza, że wszystkie elementy przewidziane w standardach wysłuchań, czyli ich miejsce, odpowiednie przygotowanie, a w niektórych przypadkach - udział psychologa - mają zminimalizować lub wykluczyć ewentualne negatywne następstwa takiej czynności.

 

Pozwala poznać dziecko

 

Aby nagłośnić problem Fundacja Dzieci Niczyje i Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce, pod honorowym patronatem Krajowej Rady Sądownictwa i Rzecznika Praw Dziecka, właśnie zainaugurowały kampanię społeczną dotyczącą wysłuchania dziecka przez sędziego w postępowaniu cywilnym. Jej celem jest uwrażliwienie i upowszechnienie wiedzy na temat wysłuchania dziecka.

 

- Wysłuchanie daje możliwość poznania zdania dziecka i pomaga wydać rozstrzygnięcie zgodne z jego najlepszym dobrem – mówi Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka 

 

Akcja realizowana pod hasłem „Dziękuję za wysłuchanie” adresowana jest do przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości - sędziów wydziałów cywilnych oraz wydziałów rodzinnych i nieletnich.

  

polsatnews.pl