Prezes PiS przyznał, że liczy na odsłonięcie pomników w ósmą rocznicę tragedii smoleńskiej.

 

- Komitet składa się zarówno z polityków, jak i z osób, które są poza polityką, ale odgrywają znaczącą rolę w życiu społecznym. Jest otwarty i jesteśmy przekonani, że dojdzie do niego więcej osób - powiedział Kaczyński.

 

"Pewna symetria"

 

- Jesteśmy przekonani, że uda się zebrać środki, bo to ze środków społecznych, a nie publicznych będzie budowane, że konkurs pozwoli na znalezienie rozwiązań artystycznych, które będą właściwe ze względu na wagę pomników, ale i ze względu na szczególne miejsce. Musi być zachowana pewna symetria między tym, co zostanie zaprojektowane, a charakterem tej części Warszawy - zakończył prezes PiS.

 

Prezes PiS 10 kwietnia, podczas 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej zapowiedział, że najbliższych tygodniach będzie powołany komitet budowy pomników: smoleńskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "Tutaj na tej ulicy, na Krakowskim Przedmieściu musi stanąć pomnik smoleński. Na tej ulicy musi stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - mówił szef PiS przed Pałacem Prezydenckim.

 

Liczy na porozumienie

 

Podczas oświadczenia prezesa PiS w Sejmie obecni byli marszałek Sejmu Marek Kuchciński, wicemarszałek i szef klubu PiS Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister w kancelarii premiera i wiceprezes PiS Adam Lipiński, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, wiceszef klubu Marek Suski.

 

Szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek pytana przez dziennikarzy w Sejmie, czy możliwe jest porozumienie z władzami Warszawy dot. powstania pomnika odpowiedziała: "Liczę, że do tego porozumienia dojdzie".

 

Polsat News