Do wypadku doszło w al. KEN na warszawskim Ursynowie. Kobieta w niedzielne popołudnie wracała od córki, przez przejście dla pieszych przechodziła na zielonym świetle.

 

Jadący z nadmierną prędkością K. potrącił ją. Świadkowie zeznali, że mężczyzna nawet nie próbował hamować. Dariusz K. później przyznał, że dzień wcześniej zażywał kokainę.

 

"Wyraził żal i przeprosił"

 

Prokuratura domagała się 8 lat więzienia. Sąd jednak uznał, że Dariusz K. wyraził żal, przeprosił, nie był karany i dlatego uwzględnił okoliczności łagodzące. Podkreślano też, że sprawca wypadku miał pozytywną opinię z aresztu i nie utrudniał śledztwa.

 

Sędzia Aleksandra Błażejewska przyznała, że "karę wyznaczono w odpowiednich granicach".

 

Dariusza K. nie było dziś w sądzie.

 

Wyrok jest nieprawomocny, obrona zamierza złożyć apelację.

 

RMF FM, gazeta.pl