Zakaz handlu w niedzielę dotyczyć ma wszystkich sklepów – zarówno tych dużych, jak i najmniejszych. W tych ostatnich za ladą stanąć będzie mógł tylko właściciel. Ale pod warunkiem, że nie będzie miał dodatkowego pracownika do pomocy.

 

Od zasady zakazu handlu w niedzielę będą wyjątki dotyczące świąt. Na tydzień przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą sklepy mogą być otwarte. Podobnie będzie z tzw. niedzielami wyprzedażowymi - po jednej w styczniu oraz w czerwcu.


Otwarte będą mogły być również m.in. kwiaciarnie, apteki i sklepy oferujące produkty z cukierni i piekarni. Sprzedawać będą mogły również stacje paliw, ale tylko te o powierzchni do 150 metrów kwadratowych.


W niedzielę będą mogli pracować zatrudnieni w magazynach, ale tylko pod warunkiem, że przedstawią pisemną zgodę, oraz że dostaną podwójną stawkę - wynika z projektu, ktory opisuje money.pl.

 

Powstanie komitet ustawodawczy


W czwartek w Centrum Dialogu Społecznego w Warszawie ma się odbyć konferencja w tej sprawie. To tam działacze "Solidarności" z jej szefem Piotrem Dudą na czele oraz przedstawiciele organizacji zrzeszających drobnych kupców, mają zawiązać komitet ustawodawczy.


Twórcy projektu będą musieli zebrać tysiąc podpisów, by skierować projekt ustawy do marszałka Sejmu. Następnie muszą zebrać 100 tys. podpisów popierających samą ustawę.

 

Projekt trafi do komisji


- Na pewno nie będziemy odrzucać projektu w pierwszym czytaniu. Skierujemy go do prac w komisji, sprawdzimy, jakie są skutki - mówił w zeszłym tygodniu szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk w programie Wirtualnej Polski #dziejesienazywo.

 

Węgrzy zrezygnowali


Z zakazu handlu w niedzielę wycofały się niedawno Węgry. Parlament zniósł ustawę na wniosek rządu po ponad roku jej obowiązywania. Zakaz nie zyskał aprobaty społecznej.


Money.pl