Pierwszy start rakiety z nowego kosmodromu, który ma uniezależnić Rosję od kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie, zaplanowano na środę na godz. 5.01 czasu moskiewskiego (godz. 4.01 czasu polskiego). Na kilka minut przed startem podjęto jednak decyzję o przesunięciu go o jeden dzień. Powód tej decyzji nie jest na razie znany.

 

Rakieta nośna Sojuz 2.1a ma wynieść na orbitę satelity Łomonosow i Aist-2D oraz nanosatelitę Samsat-218.

 

Przy granicy z Chinami

 

Wostocznyj powstał obok zamkniętego w 2007 roku wojskowego kosmodromu Swobodnyj, zaledwie 100 km od granicy z Chinami.

 

Decyzja o jego budowie zapadła również w 2007 roku. Postanowiono wówczas - jak podaje agencja RIA-Nowosti - że nowy kosmodrom ma być najnowocześniejszy na świecie. Wybrano miejsce jak najbliżej równika, co pozwoli na wynoszenie na orbitę większej ilości ładunków.

 

Budowę rozpoczęto kilka lat później. Przyćmiły ją opóźnienia i skandale - robotnicy ogłaszali strajk i głodówkę, żądając wypłaty zaległych poborów. Przeciwko menedżerom firm podwykonawczych wszczynano postępowania karne o defraudację. Start pierwszej rakiety planowany był pierwotnie na 2015 rok; potem nie udało się zdążyć na tegoroczny Dzień Kosmonautyki, obchodzony 12 kwietnia.

 

"Nie ma sobie równych"

 

Niemniej w niedawnym wywiadzie dla rządowej "Rossijskiej Gaziety" szef agencji Roskosmos Igor Komarow zapewnił, że jeśli chodzi o stopień automatyzacji, wykorzystania współczesnych technologii i nowych rozwiązań, Wostocznyj "nie ma sobie równych" na świecie.

 

Powierzchnia kosmodromu liczy 700 km kwadratowych. Docelowo znajdzie się na nim 500 różnych budynków i obiektów. Jako przykład najnowocześniejszych technologii agencja RIA-Nowosti podaje kompleks obsługi rakiet i satelitów. Jedna ze ścian o wysokości siedmiokondygnacyjnego budynku jest niemal w całości wypełniona szkłem, aby zapewnić jak najlepsze oświetlenie. Wieża obsługi to swego rodzaju "dom na kołach", który podjeżdża do rakiety stojącej na platformie startowej.

 

Na budowę kosmodromu wydano dotąd 120 mld rubli (ok. 2 mld dolarów) - podaje dziennik "Wiedomosti", zaznaczając, że nie wiadomo, kiedy budowa będzie ostatecznie ukończona.

 

PAP